Zobacz polski plakat najnowszego filmu Xaviera Dolana! „Matthias i Maxime” od 21 lutego w kinach!

Przedstawiamy polski plakat filmu „Matthias i Maxime” w reżyserii Xaviera Dolana, jednego z najciekawszych twórców młodego pokolenia, którego światowa premiera odbyła się podczas MFF w Cannes 2019. 

W swoim najnowszym dziele Dolan powraca zarówno do rodzinnego Quebecu, grania we własnych projektach (jest to pierwsza rola w reżyserowanym przez siebie filmie od 6 lat), jak i najbliższych mu tematów. Opowiedziany w delikatnych pastelowych kolorach, błyskotliwych dialogach i piosenkach „Matthias i Maxime” to emocjonalna love story, skupiona wokół współczesnych trzydziestolatków. Tytułowi bohaterowie, chociaż znają się od dzieciństwa, będą musieli skonfrontować tłumione latami uczucia i nieoczekiwanie odkryte pożądanie. Bo czy prawdziwa miłość nie może się obejść bez prawdziwej przyjaźni? Zdaniem reżysera czasem się od niej zaczyna.

Polska publiczność po raz pierwszy mogła obejrzeć film podczas 19. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego Nowe Horyzonty we Wrocławiu, gdzie obraz spotkał się z entuzjastycznym odbiorem krytyków i publiczności.

Najczulszy, najcieplejszy, bezwstydnie romantyczny nowy film Xaviera Dolana jest historią jednego pocałunku, który wstrząsnął starą znajomością, zmącił beztroskie wody młodości i na zawsze odmienił życie tytułowych bohaterów. Ten pean na cześć przyjacielskich więzów przypomina, że prawdziwa miłość nie może się obejść bez prawdziwej przyjaźni. A czasem się od niej zaczyna.

„Matthias i Maxime” zrobiony został z myślą o trzydziestolatkach, których krzepnąca tożsamość pozostawia coraz mniej miejsca na niespodzianki i nieprzewidziane zwroty uczuć. Opowiedziany w delikatnych pastelowych kolorach, błyskotliwych dialogach i piosenkach (między innymi Arcade Fire, Pet Shop Boys, Tom Odell, Florence+The Machine, Britney Spears) brzmiących jak wyznanie, którego nie ma się odwagi uczynić wprost.

Maxime (Xavier Dolan zagrał we własnym filmie po raz pierwszy od 6 lat) właśnie wybiera się na dwa lata do Australii. Chce pozostawić za sobą nie tyle Kanadę, co pracę w barze, uczuciowe niespełnienie i nieustanne kłótnie z matką, którą musi się zajmować. Kilka ostatnich tygodni przed wyjazdem spędza z paczką starych przyjaciół: piją piwo, palą papierosy, grają w kalambury, obrażają się i godzą. Dla nieśmiałego Maxime'a, po którego twarzy, niczym łza, spływa czerwone znamię, kumple stanowią namiastkę kochającej i akceptującej rodziny. Jednym z najbliższych przyjaciół chłopaka jest Matthias (Gabriel D’Almeida Fritas), początkujący prawnik zmierzający wprost do kariery i ślubu. Sprecyzowane plany obu chłopaków pokrzyżuje jednak pewna impreza, podczas której zagrają w studenckim filmie, w scenie pocałunku. Spotkają się w niej, ubrane w almodovarowskie błękit i czerwień, tłumione latami uczucia i nieoczekiwanie odkryte pożądanie. Czy bohaterowie odważą się z nimi skonfrontować?

Dolan jest mistrzem pozornie banalnych scen, w których kryją się sięgające zenitu emocje i rozsadzające rutynę dramaty. Ma doskonały słuch do nastroju i jak nikt czuje ducha czasu. Jego bohaterowie jeszcze pamiętają treść „Harry’ego Pottera” i „Dragon Ball”, ale już oglądają „Inwazję barbarzyńców” - kultowy film o grupie wiekowych przyjaciół. Zawieszeni pomiędzy dzieciństwem i dorosłością, przeczuwają, że nigdy nie będzie lepszej okazji, żeby ryzykując wszystko, powiedzieć: „Kocham”.

„Matthias i Maxime” w kinach od 21 lutego.

Źródło: materiały prasowe


Brak ocen
Prosimy zaczekać ...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Dodaj komentarz