Zdumiewający motyw, wariacki skok, skrywana namiętność w „Gangu Rosenthala”!

1959, Bukareszt. Grupa zamaskowanych osób przejmuje opancerzony samochód, w którym jest ponad półtora miliona niewymienialnych rumuńskich Lei. Nikt nie próbuje ich powstrzymać, a tłum gapiów przekonany jest, że... obserwuje kręcenie pierwszego w komunistycznej Rumunii filmu akcji.

Policji tylko przypadkiem udaje się wpaść na trop sprawców - kobiety i czterech mężczyzn. Po aresztowaniu okazuje się, że wszyscy są bohaterami wojennego ruchu oporu, obecnie członkami reżimowej elity.

[youtube height="HEIGHT" width="WIDTH"]https://www.youtube.com/watch?v=VdQrcQzwMn8[/youtube]

Karykaturalny proces sądowy, w trakcie którego padają oskarżenia o imperializm i współpracę z ruchem syjonistycznym, szybko kończy się surowym wyrokiem dla całej piątki. By upokorzyć członków gangu, komunistyczna władza postanawia sportretować ich w propagandowym filmie. Jednak w trakcie pracy na planie piątka skazańców szybko przejmuje inicjatywę wyśmiewając raz jeszcze paradoksy i absurdy socjalistycznego systemu.

"Gang Rosenthala" jest oparty na autentycznych wydarzeniach. Reżyser Nae Caranfil sięgając po historię sprzed prawie 60 lat, obnaża mechanizmy opresyjnego ustroju, proponując przy tym pełną humoru opowieść z gwiazdorską obsadą.

W kinach od 13 marca.

Źródło: materiały prasowe


Brak ocen
Prosimy zaczekać ...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Dodaj komentarz