WYWIAD: Aleksandra Hamkało jako chłopczyca w „Disco polo”

Kim jest Pani bohaterka? Co zaintrygowało Panią w scenariuszu?

Mikser jest wyluzowaną chłopczycą, która ma w nosie konwenanse. Ma swoje własne cele i żyje własnym życiem. To był podwód dla którego przyjęłam tę rolę, ponieważ bardzo brakowało mi możliwości zagrania takiej postaci. Mikser jest kawałkiem mnie, jak każda z postaci, które grałam. Do tej pory kino i reżyserowie eksploatowali inne kawałki mojej osobowości, a Maciek Bochniak powierzył mi rolę, idąc naprzeciw mojemu emploi. To sprawiło, że ja z ogromnym zaangażowaniem podeszłam do tej pracy. Chciałam bardzo zagrać postać bez make up?u, której wygląd nie ma żadnego znaczenia. Ona jest taką ?Strażą Przyboczną?, pomocnikiem, który ma swoje zadanie do zrealizowania.

W jednym z wywiadów powiedziała Pani, że przygotowując się do roli słucha muzyki, która mogłaby towarzyszyć Pani bohaterce. Słuchała Pani disco polo?

Wszyscy słuchaliśmy. Nawet pojechaliśmy na pod Toruń. Nie mogliśmy dopuścić do tego, żeby disco polo na planie zaatakowało nas, było czymś obcym, co szokuje. Ta muzyka musiała być obok nas, musieliśmy ją polubić w jakimś stopniu.

Słuchała Pani wcześniej disco polo, które największą popularność zdobyło w latach 90? Jak wspomina Pani tamte czasy?

Ja nie słuchałam, ale bardzo lubię jamajskie disco polo. Jest taki gatunek muzyki, który nazywa się dancehall  i działa na podobnej zasadzie. Proste rytmy pełne fantazji, nie bardzo wyszukane teksty. Polskiego disco polo nigdy nie słuchałam, choć pamiętam program Disco Relax.

?Disco polo? jest również opowieścią o spełnianiu marzeń, dążeniu do celu. Jakie są marzenia Aleksandry Hamkało?

Mam masę marzeń. Przede wszystkim marzenia związane z pracą zawodową. Chciałabym brać udział w jak największej liczbie ciekawych projektów. Przede mną w czerwcu praca w głównej roli w filmie fabularnym. Myślę, że to będzie duże wydarzenie, więc życzę sobie, aby ta praca się nam powiodła i dała w rezultacie kawałek dobrego kina. Marze też o nowych propozycjach, żeby zrealizować coś poza aktorsko, rozwijać swoje pasje, które niekoniecznie wiążą się z graniem. Marzę o teatrze.


Brak ocen
Prosimy zaczekać ...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Dodaj komentarz