Wizualny styl filmu „Zostań, jeśli kochasz”

Zdjęcia do filmu powstały w Vancouver i okolicach, które zagrały Portland w Oklahomie. Drobną część zdjęć nakręcono właśnie tam. Cutler współpracował ściśle z operatorem Johnem de Bormanem i scenografem Brentem Thomasem, by zróżnicować wizualny styl filmu. Inaczej musiały wyglądać wspomnienia Mii, inaczej dzień dramatycznego wypadku, któremu uległa. ? Sekwencje wspomnieniowe utrzymane są w nasyconych barwach, współczesność sfilmowaliśmy w niemal monochromatycznej tonacji ? tłumaczył swą koncepcję realizator. ? W części współczesnej Mia, pogrążona w śpiączce, przebywa poza własnym ciałem. Greenspan mówiła: ? Pierwsze, co wyjaśnił mi R.J., to było to, że nie zamierzał zmienić filmu w rewię efektów specjalnych i wizualnych. Żadnego przechodzenia przez ściany, jedynie prawdopodobieństwo emocji. De Borman zaproponował wielką głębię ostrości i obiektywy o dużej ogniskowej, by podkreślić izolację Mii. Zastosowano też Steadicam, by sprawić wrażenie, że dziewczyna porusza się po szpitalu w sposób niemożliwy dla zwykłego człowieka. Cutler opowiadał, że jego ulubioną sceną jest ta, gdy rodzina Mii dowiaduje się o stanie jej zdrowia od lekarza i pracownika społecznego. Patrzymy na to wydarzenie z trudnego do zdefiniowania punktu widzenia, i wreszcie pojmujemy, że to spojrzenie należy do Mii.

Cutler zdecydował, że jedyne intensywne barwy wyłamujące się z monochromatycznej, wspomnianej wyżej tonacji, to czerwień krwi podczas wypadku i niebieskie ściany szpitala. Scenografowie stworzyli dekoracje w opuszczonym budynku Riverview Hospital w Coquitlam. Wykorzystano liczne tafle szkła i refleksy, by podkreślić barierę pomiędzy Mią i realnym światem.

Inną bardzo ważną dekoracją był dom Mii. Scenograf znalazł odpowiedni w New Westminster, miasteczku w pobliżu Vancouver. ? Wyglądał należycie autentycznie i był bezpretensjonalny ? stwierdził. W różnych sekwencjach podkreślano zmiany w domu zachodzące z upływem czasu, a użycie fioletu zwiastowało cień śmierci. Gayle Forman, gdy zobaczyła dom po raz pierwszy, po prostu... zapłakała. ? Tak właśnie sobie to wyobrażałam. To wnętrze doskonale oddaje dynamikę tej rodziny. Znalazłam się w świecie, który sama wymyśliłam. Jedno z bardzo ważnych wspomnień Mii to jej przesłuchanie do Julliard w San Francisco. W tej sekwencji użyto scenerii Orpheum Concert Theatre w Vancouver. Gdy Mia gra ?Koncert wiolonczelowy a-moll, Op. 33? Camille Saint-Saëns, lepiej niż kiedykolwiek w życiu, jest wewnętrznie rozdarta, bo wie, że w ten sposób oddala się od Adama. Sceny występu sfilmowano z udziałem Moretz oraz Haigan Day, jej dublerki od gry na wiolonczeli, i połączono potem w montażu. Za pomocą komputera stworzono kopię ozdobnego plafonu, którą wkopiowano w zdjęcia z Orpheum Theatre. Scenę pierwszej randki Adama i Mii, kiedy to chłopak zabiera ją na występ słynnej wiolonczelistki Alisy Weilerstein, sfilmowano w Chan Centre na terenie University of British Columbia. Występy Adama z jego zdobywającym coraz większą popularność zespołem Willamette Stone kręcono w różnych klubach w Vancouver. Scenograf Brent Thomas opowiadał, że pierwsza z lokalizacji to nawet nie klub, ale salka przypominająca przestrzeń większej i raczej obskurnej kuchni restauracyjnej. Odpowiednie wnętrze znaleziono zresztą w starej restauracji. Cutler poprosił Johna Carrafę, z którym pracował uprzednio w teatrze, o zainscenizowanie scen koncertowych, wyreżyserowanie zarówno zachowań zespołu, jak i reakcji publiczności. Był rad z tej decyzji. ? John nasycił te sceny autentyzmem, można się było poczuć jak podczas prawdziwego występu.

Najbardziej widowiskowy koncert Adama i jego zespołu nakręcono w Rickshaw, największym w Vancouver i najpopularniejszym klubie, mekce tamtejszego alternatywnego rocka. Zdjęcia do innego ważnego koncertu grupy, który miał miejsce w Halloween, powstały w nocnym klubie Cobalt. Mia, tańcząc wśród postaci w stosownych do okoliczności kostiumach, po raz pierwszy nie czuje się w świecie Adama outsiderką. Greenspan komentowała: ? To kulminacyjny punkt w relacjach Adama i Mii. Tak naprawdę nie jest ważny seksowny kostium, który odważyła się włożyć, ale to, że muzyka Adama ją porwała. Drugorzędne jest, jak wygląda, ważne jest uczucie. Adam natomiast ubrał się w kostium nawiązujący do wizerunków idola Mii, Beethovena.

Kostium Mii na tę okazję sprawił wielką przyjemność Monique Prudhomme, która go zaprojektowała. Tak tłumaczyła swe zamiary: ? Czerpałam inspirację ze świata Blondie. Wielka biała peruka jak u chińskiej lalki, top imitujący skórę lamparta, króciutka spódnica z klamerkami po bokach, pończochy i buty z czerwonej imitacji skóry jaszczurki na wysokim obcasie. Matka i córka wspólnie opracowały ten look, korzystając z szafy Kat i komponując strój z rzeczy, których ona sama używała, gdy odwiedzała kluby. Był to tym większy kontrast, że zwykle widzimy Mię ubraną w rzeczy skromne w kroju, świetliste i zwiewne.

W kostiumach, które nosi Adam, starano się subtelnie zaznaczyć zmiany, jakie niesie za sobą dojrzewanie. Chłopak przez cały czas używa tych samych gitar ? elektrycznego Fendera Jaguara Electric oraz akustycznego Fendera Guild Acoustic. Wiolonczelę, na której gra bohaterka, wykonał lutnik z Vancouver, Ian Moar, nawiązując do dawnego modelu instrumentu, o stosunkowo małych rozmiarach. Prudhomme miała też wiele uciechy, ubierając filmowych rodziców Mii. Tak tłumaczyła swą koncepcję: ? Ich ubiory są kombinacją tego, kim byli i kim są obecnie. Łączą się tu różne elementy mody, zwłaszcza alternatywnej z ostatnich 20 lat. Są to ciuchy zabawne i niekonwencjonalne. Klasyczną skórzaną kurtkę dla Leonarda, użytą w sekwencjach gry w punkowej kapeli, sprowadzono specjalnie aż z Brooklynu.

Roll Over Beethoven!

Film otwiera sonata Beethovena na wiolonczelę zmieszana z rockowymi riffami takich artystów jak Zoltan Kodaly, Bach, Buzzcocks, Beck, Sonic Youth, Blondie, Iggy Pop czy The Dandy Warhols. Cutler deklarował: ? Jeśli kręcisz film o ludziach z muzyczną pasją, którzy definiują się poprzez muzykę, otwiera to mnóstwo możliwości. Trzeba jednak bardzo uważać, by umieścić właściwe utwory w jak najodpowiedniejszych miejscach. Cutler wyposażył swych aktorów w empetrójki załadowane muzyką, którą lubią ich bohaterowie, i która wywarła na nich wpływ. Moretz dostała następujący zestaw: mnóstwo muzyki klasycznej, Nirvana z płyty ?Unplugged? oraz muzyka związana z rodzicami Mii: The Clash, Iggy Pop, David Bowie, Elvis Costello, The Smashing Pumpkins, Pearl Jam. Blackley otrzymał zbliżony zestaw, ale z większym naciskiem na punka i grunge. Enos i Leonard ? mnóstwo punka, nowej fali i grunge'u. Odpowiedzialna za oprawę muzyczną Linda Cohen i kompozytor Heitor Pereira wykonali olbrzymią pracę, poszukując potrzebnych pięciu utworów, które w filmie miała zagrać grupa Adama Willamette Stone. Przesłuchali setki piosenek ? przygotowanych specjalnie na potrzeby filmu oraz niepublikowanych kompozycji znanych i mniej znanych grup. Kluczem była fascynacja Adama grupą The Ramones. Cutler opowiadał: ? Zespół Adama gra surowego rocka, przepełnionego gniewnym impetem. A ponieważ są z Portland, nie sposób uniknąć tu odniesień do grunge'u, a także popu.

Blackley oraz inni członkowie Willamette Stone ? Ben Klassen, Ran Stephenson, Tom Vanderkam oraz grająca na klawiszach Ali Milner jako kumpelka Adama, Liz ? przybyli do Toronto na kilka tygodni przed rozpoczęciem produkcji, by poćwiczyć i nagrać wybrane utwory. Podczas zdjęć puszczano nagrania z playbacku. Chociaż Blackley gra na gitarze i śpiewa, pobierał dodatkowe lekcje od Simona Tonga, grającego w słynnej grupie Gorillaz. Blackley wspominał: ? To był prawdziwy zastrzyk adrenaliny, znaleźć się na scenie, zrobić sobie włosy na dziko, a nawet doświadczyć ciut headbangingu. Jedną z kluczowych scen muzycznych, w której aktor po raz pierwszy mógł się wykazać muzycznymi umiejętnościami, był Dzień Pracy w domu Mii. Adam z zespołem, przy ognisku, muzykuje wraz z ojcem Mii i jego przyjaciółmi. Adam przynosi wiolonczelę dziewczyny i namawia ją do wspólnej gry. Symbolicznie dwa światy muzyczne i dwie wrażliwości harmonijnie się łączą. Forman była zachwycona: ? Oto wyższość filmu nad książką. To zabrzmiało lepiej niż zdołałam to opisać. Moretz z kolei podkreślała: ? Myślę, że przez wszechstronne użycie muzyki i piosenek R.J. dodał naszej opowieści emocjonalnej głębi. Reżyser podsumowywał: ? Życie bywa skomplikowane i zaskakujące. Nasz film opowiada o tym, przed jakimi wyzwaniami i wyborami może nas niespodziewanie postawić. I o tym, że w końcu musisz przekonać się, kim naprawdę jesteś i co dla ciebie jest najważniejsze.

Źródło:Materiały prasowe


Brak ocen
Prosimy zaczekać ...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Dodaj komentarz