Wilgotne miejsca, czyli czuły punkt… widzenia

 "Wilgotne miejsca" to najnowsze dzieło Davida Wnendta, będące jednocześnie adaptacją tytułowej książki, która szybko została okrzyknięta bestsellerem w Niemczech i przetłumaczona na 27 języków. I choć pierwsze słowa, jakie padają na ekranie, to odautorskie ostrzeżenie, że lektura ta nie powinna nigdy zostać sfilmowana, to jest to jedynie przekorna apostrofa do widza, że przed nim śmiała pozycja, której nie może przegapić. Ja przybyłam, zobaczyłam, nie zgorszyłam się, choć granicę zgorszenia każdy winien wyznaczyć sam.

Helen Memel (w tej roli niepozorna Carla Juri) to hybryda nieokiełznanej neurotyczności, nieodpartej zmysłowości i wzmożonej lubieżności. Z głową podniesioną do góry, nosi w sobie niestłumione pokłady odwagi, które sprawnie wykorzystuje w każdej możliwej chwili. Nie zna pojęcia tabu, granicy, umiaru czy wstydu. Jest uosobieniem organicznych popędów, eksperymentalnej (np. warzywnej) masturbacji i dzikiej fascynacji wszelkimi wydzielinami, którymi dysponuje człowiek (niepokojąco nawet lubuje się w ich organoleptycznym badaniu). Wraz z przyjaciółką, Coriną, zdobywa niczym nieograniczone szczyty własnych pragnień i zboczeń (wymieniają się zużytymi tamponami, namiętnie konsumują palcami kawałki ? roztrzaskanego w łazience ? arbuza, będąc wtenczas nago w wannie).

Główna bohaterka jest dzieckiem z rozbitego małżeństwa, pogrążonym w syndromie usilnego pragnienia, by jej rodzice znowu tworzyli jedność. Gdy podczas golenia odbytu, zacina się i trafia do szpitala, szybko za cel obiera sobie walkę o, niegdyś utracone,  rodzinne szczęcie. By dopomóc losowi, zostaje w nim o wiele za długo. Przy okazji też stara się zdobyć serce urodziwego pielęgniarza Robina, który ceni jej niecodzienne poczucie humoru i nieskrępowane spojrzenie na świat.

 "Wilgotne miejsca" to ukłon reżysera w stronę "Trainspottingu", "Amelii", czy innego - głośnego - niemieckiego filmu ? "Życia Adeli". Kontrowersyjna fabuła stoi na twardym podłożu silnego scenariusza, a budowana jest za pomocą zwinnej przeplatanki jawy z pragnieniem, szczęśliwego zakończenia, które nigdy nie będzie miało miejsca, z tym, które dzieje się rzeczywiście - tu i teraz.

Jest w tym filmie lekkość opowiadania, nieprzymuszona niegrzeczność, która nie zniesmacza tandetnie widza, nie prowokuje. Bunt, który determinuje działania jest niezgodą na otaczający świat i uporczywą próbą nadania mu pożądanego kształtu.

Postać nie przyciąga wulgarnością, a zachęca bogatą osobowością, na którą składają się wyuzdane myśli i czyny, które zbliżają się do granicy tabu, ale jednak jej nie przekraczają. Wynaturzenia stają się integralną częścią Helen, która za ich pomocą buduje swój specyficzny świat. Świat, który ? choć tak nam daleki, to jednak niepokojąco bliski. Nade wszystko przecież dziewczyna jest tylko dryfującą krą, szukającą swojej drogi, na wielkim morzu niespełnienia.

Godny podziwu jest sposób narracji, ujmowania rzeczywistości w kadrze - wszystko, co przecież tak błahe, zdaje się mieć w sobie jakąś niedefiniowalną oryginalność, pierwszość, a przy tym staje się niesamowicie zabawne. Celowe jest tu wyostrzanie - często nieprawdopodobnych - cech, aby lepiej dostrzec to, co przecież takie ludzkie. Istotną rolę spełnia również muzyka, która staje się tłem dla obrazowanych wydarzeń ? połączenie stonowanej klasyki z intensywnością współczesnych brzmień, oddają w pełni rozedrganą, rozwarstwioną emocjonalnie duszę Helen.

Jest jednak taka część mnie, która film odbiera znacznie bardziej skrótowo ? bohaterka tak silnie wtopiła się w swoje fascynacje, że nie potrafi zerwać najwątlejszej nici, łączącej ją z najprostszą drogą do rozkoszy - z jej waginą, której przypisuje (mistyczną wręcz) szczególną moc. Cała opowieść jest, zanurzonym głęboko w gęstej popkulturze, portretem dziewczyny, która pragnie wyzwolić się z kajdan, narzuconych przez społeczeństwo, ram dobrego zachowania i utrzymania pożądanego poziomu higieny osobistej.

Zapewne nie jest to zatrważająco intensywne kino, ale z pewnością lekkie, na swój sposób ? wartościowe i niewyzbyte z przekazu. Ma szansę na odbicie się echem w głowach polskiej młodzieży.


Brak ocen
Prosimy zaczekać ...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Dodaj komentarz