„Wielki Liberace” od kuchni

Valentino Władziu Liberace, bohater wchodzącego w najbliższy piątek do polskich kin ?Wielkiego Liberace?, był jedną z największych gwiazd estrady swoich czasów. Dzisiaj na tego artystę polskiego pochodzenia bez wątpienia mówiłoby się ? celebryta.

Bo też Liberace był celebrytą z prawdziwego zdarzenia - bajecznie bogaty, niewiarygodnie utalentowany i kochany przez publiczność. Na każdy występ miał przygotowaną specjalną kreację i zestaw biżuterii, jego dom pełen był dzieł sztuki i niesłychanie drogich bibelotów, a on sam roztaczał wokół siebie wręcz magiczną aurę luksusu i sławy.

Nic dziwnego, że Liberace próbował, zupełnie jak współcześni celebryci, swoją popularność wykorzystać także poza estradą, wydając np. książkę kucharską! ?Muzyka i jedzenie to dwie najlepsze rzeczy w życiu? mówił muzyk i ?Liberace Cooks!? jest na to dowodem. Już na okładce widzimy Władzia Liberace w kuchni ozdobionej motywami z klawiaturą fortepianu, a w środku znajdziemy m.in. zdjęcia artysty gotującego, jedzącego wspólnie z przyjaciółmi i oczywiście przepisy ? na jajecznicę, hamburgery, szarlotkę, czy... pierogi.

Liberace był także ikoną stylu, która zainspirowała Eltona Johna, Madonnę, czy Lady Gagę. Nie powinny więc dziwić takie publikacje, jak ?Liberace: twój osobisty konsultant w sprawach mody?, czy albumy prezentujące imponującą kolekcję kreacji muzyka, będącego najlepiej opłacanym artystą lat 70.

?Wielki Liberace?, z fantastyczną tytułową rolą Michaela Douglasa, pozwoli zajrzeć za kulisy życia Liberace i poznać jego tajemnice zdecydowanie większe niż słabość do gotowania.

[column col="1/3"][/column]

[column col="1/3"][/column] [column col="1/3"][/column]

?Wielki Liberace? w kinach od 29 listopada.

Źródło: materiały prasowe


Brak ocen
Prosimy zaczekać ...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Dodaj komentarz