Szybki kurs dojrzałości ? recenzja filmu ?Toto i jego siostry?

Powstała pod szyldem HBO Romania produkcja ?Toto i jego siostry? to jeden z laureatów 30 edycji Warszawskiego Festiwalu Filmowego. Jury w składzie Arto Halonen, Dorota Roszkowska i Frédéric Tcheng uznało ją za najlepszy film dokumentalny, a decyzję tę uargumentowało tak: ?Doceniamy jego mistrzowską reżyserię, doskonałą dramaturgię, intymność z jaką pokazuje bohaterów i sposób, w jaki przedstawia problemy społeczne, pozostając inspirującym?. Jako że słowa te brzmią ogólnikowo, a sam film unika prostych odpowiedzi, należy się mu obszerniejszy komentarz.

Należy zacząć od tego, że Nanau miał wielkie szczęście. Wyjątkowość jego obrazu nie polega na nowatorstwie zastosowanych środków (nie znajdziemy tu elementów dokumentu kreacyjnego ani zabawy formą, która zaburzałaby klasyczny tok opowieści), lecz na wdzięku bohaterów i zaufaniu, jakie pozyskał filmowiec. Fakt, że udało mu się znaleźć rodzinę tak bardzo patologiczną, ale przy tym budzącą sympatię i swobodnie zachowującą się przed kamerą, budzi mój szczery podziw. Prawdopodobnie spadła mu ona z nieba ? taki traf tłumaczyć można tylko cudem. Bo o ile nakręcenie dokumentu o mieszkańcach bukareszteńskich slumsów nie jest jeszcze dużym osiągnięciem, to połączenie go z historią o dorastaniu i wiwisekcją bardzo trudnej w ocenie relacji matka ? dzieci, zasługuje już na uznanie. Zwłaszcza wtedy, gdy nieletni bohaterowie są tak naturalni i ujmujący, jak dziesięcioletni Toto i jego dwie starsze siostry.

Odkąd matka rodzeństwa została aresztowana za handel narkotykami, rodzeństwo jest zdane na siebie. Teoretycznie pozostało ono pod opieką licznych ciotek i wujków, lecz w praktyce dorośli traktują ich mieszkanie jak melinę, w której kwitnie narkomania i dilerka. Realia te sprawiają, że kilkunastoletnie dziewczynki muszą podejmować decyzje, z jakimi mógłby sobie nie poradzić człowiek w pełni ukształtowany. Nanau pyta o kwestie podstawowe ? czy los tych młodych ludzi jest zdeterminowany przez środowisko? Czy znajdzie się dla nich miejsce w świecie, który potocznie określamy jako ?normalny?? I czy bohaterowie, którzy mają wokół siebie same antywzorce, w ogóle czują potrzebę ?normalnego? życia? Przykłady dwóch sióstr dają dwie różne odpowiedzi.

W centrum uwagi pozostaje jednak Toto, który w tej całej chorej sytuacji jest po prostu spragnionym miłości dzieckiem. Zależy mu na tym, by bawić się jak jego rówieśnicy, by mieć własny kąt, gdzie w spokoju może odrobić lekcje, by ktoś poświęcał mu uwagę. Z jednej strony rozpaczliwie łaknie matczynego ciepła, z drugiej zaczyna rozumieć, że dorastanie pod opieką tej właściwie obcej mu kobiety może zmienić jego życie na gorsze. Przedstawiony przez reżysera półświatek to nie jest miejsce, gdzie ludzie się zmieniają; przemysł narkotykowy to szambo, z którego już się nie wychodzi.

Udało się więc Nanau stworzyć wręcz nieprzyzwoicie intymną więź ze swoimi bohaterami. Droga, w której im towarzyszy, jest piekielnie trudna, jednak dzieciaki chętnie otwierają się przed kamerą, nie tracąc przy tym nic ze swojej wiarygodności. Na tym polega siła tego dokumentu ? schodzi kilka pięter w głąb psychiki bardzo młodego człowieka z bardzo dorosłymi problemami.


Brak ocen
Prosimy zaczekać ...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Dodaj komentarz