Sztanga i Cash recenzja filmu

Daniel Lugo
Samo tłumaczenie tytułu Sztanga i Cash zabija tę produkcję. Każdy kto przez przypadek trafi na plakat, albo od razu o nim zapomni, albo wyśmieje przetłumaczony tekst i pójdzie w swoją stronę. Czemu taką krzywdę wyrządzili polscy tłumacze nikt nie wie - wiadomo jednak, że nowy film Michaela Baya potrafi zaskoczyć i bynajmniej nie poziomem głupoty. Produkcja oparta jest na prawdziwych losach prawdopodobnie najgłupszych przestępców w historii USA. Daniel Lugo i ekipa z Sun Gym to nietuzinkowe postacie. Trudno powiedzieć, czy ich transformacja wyglądała faktycznie tak samo, jak w filmie Baya. Szybko z trenerów personalnych i podrzędnych porywaczy zamienili się w chciwych seryjnych morderców.
materiał promocyjny
Danny od zawsze chciał coś osiągnąć. Pracowanie za pół stawki na siłowni dawno przestało go bawić. Uważał, że jest stworzony do czegoś więcej, że to właśnie jemu należy się lepsze życie. Katalizatorem stworzenia planu porwania jest gadka pewnego coacha - dzięki niemu Daniel uwierzył, że może dokonać wszystkiego i spełnić swoje własne marzenia. Dodatkowo z pomocą kolegi "sterydziarza" i mającego problemy z kokainą recydywisty postanawia porwać jednego ze swoich klientów. Szybko jednak okazuje się, że narysowany w 15 minut na whiteboardze plan, raczej nie wypali. Sztanga i Cash to bardzo ciekawa produkcja. Na jej plusy wpływają dwie istotne rzeczy: pierwsza to fantastyczne kreacje głównych bohaterów. Pokaz talentu Wahlberga nie jest może ponad miarę, za to na pierwszy plan wysuwa się Dwayne Johnson i Anthony Mackie - ich przemiana z kretynów w rasowych psycholi jest fenomenalna. Druga sprawa to sposób w jaki film nas zaskakuje, jak zmienia się z minuty na minutę, żeby w ostatniej godzinie jechać z nami bez trzymanki w kolejce górskiej pełnej narkotyków, prostytutek, uciętych palców, durnych tekstów i kolejnych planów ucieczki, które nigdy nie będą w stanie zadziałać.
materiał promocyjny
Trudno nazwać Pain and Gain "baymovie" - to raczej coś więcej niż gołe panienki, wybuchająca trawa i bezsensowna strzelanina. To nieprzewidywalne kino akcji pochodzące się z przerażającej, nasterydowanej i co najgorsze autentycznej wizji Danny'ego Lugo - skazanego na karę śmierci w 1998 roku. 7/10. ZWIASTUN:

Brak ocen

Prosimy zaczekać ...

Dodaj komentarz