The Sweeney recenzja filmu

Jedna z głównych ról w tym filmie, należy do najbardziej charakterystycznego aktora starszego pokolenia  w Wielkiej Brytanii. Druga do wszechstronnie uzdolnionego wokalisty Plan B, który ma za sobą m.in. rolę obok Michael Caine'a. Scenę finalnego pościgu konsultowano z Jeremym Clarksonem i Richardem Hammondem z Top Gear. Jest to także remake serialu z lat 70-tych, którego tytuł nawiązuje do rymowanki cockney (angielski slang) Sweeney Todd - oznaczającej Flying Squad (z ang. latający oddział). Co z tego wszystkiego wyszło?
mat. prom.
Odkąd zobaczyłem pierwszy zwiastun tego filmu, wiedziałem że będę chciał go zrecenzować. Po pierwsze dlatego, że jestem wielkiem fanem Roya Winstone'a, a po drugie widziałem fragmenty parodii pościgu w programie Top Gear. Dodatkowego smaczku dodaje obecność Bena Drew, który kapitalnie zaprezentował się, jako czarny charakter w filmie Harry Brown. Jedno jest pewne: fani takich produkcji jak Mechanik, czy Przekręt będą świetnie  się bawić  na Sweeney. Londyńska policja wspierana jest przez specjalny oddział szturmowy. Jego zadaniem jest łapanie złoczyńców na gorącym uczynku - za wszelkę cenę. Co ciekawe, działający ponad prawem członkowie grupy uderzeniowej, najczęściej kryci są przez swoich pracodawców. W większości tego typu historii, sytuacja jest raczej odwrotna. Nie znaczy to jednak, że policjanci ze Sweeney mogą robić co im się tylko podoba. Ich główny oręż to kij bejsbolowy i broń krótkolufowa, ale przychodzi jednak czas, kiedy ekipa trafia na równego sobie przeciwnika, który zmusi ich do przekroczenia wszelkich - nawet prawnych granic.
mat. prom.
Sweeney świetnie łączy w sobie najlepsze cechy thrillera i filmu sensacyjnego. Mamy tutaj kryminalny pościg za złoczyńcami, ale także fantastyczne sceny samochodowe, czy walki wręcz. Wszystko okrasza dynamiczna muzyka, takich artystów jak m.in. Katy B. Soundtrack oscyluje pomiędzy elektroniką, dubstepem, muzyką klasyczną i hip hopem. Jeśli o muzyce mowa, nie można ominąć roli Drew - poza udanym ostatnim krążkiem Ill Manors, genialnie wypada w swoich kreacjach na srebrnym ekranie. Produkcja wciąga od samego początku i trzyma przy ekranie szczególnie fanów brytyjskiego kina. Na wyspach popkultura w ogóle stoi na wysokim poziomie, ale to właśnie na kinematografię można tam postawić wszystkie pieniądze. Odpowiadając na pytanie z pierwszego akapitu: wyszło solidne 7/10. Ostatni klip Plan B: Parodia pościgu z filmu, w programie Top Gear (część 1): Część 2:
Brak ocen
Prosimy zaczekać ...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Dodaj komentarz