Smutny akt rozpaczy – recenzja filmu „Unlucky plaza”

Singapur, gdzie broń posiadają tylko gangsterzy lub policja, staje się miejscem akcji filmu ?Unlucky Plaza? Kena Kweka, w którym splatają się losy trójki pozornie zwyczajnych bohaterów i doprowadzają do wybuchu emocji oraz desperackiej agresji, kiedy rzeczywistość przerasta ich możliwości i oczekiwania.

Onasis Hernandez (Jeffrey Quizon) jest Filipińczykiem, który wyrwał się z koszmarnego życia w ojczyźnie, żeby móc pracować i spełniać swoje marzenia. Prowadzi restaurację z filipińskim jedzeniem w centrum handlowym Lucky Plaza, ale przez nieodpowiedzialnych pracowników oraz zatrucie salmonellą, traci klientów i popada w kłopoty finansowe. Równie mocno pieniędzy potrzebuje małżeństwo: Terence Chia (Adrian Pang) i Michelle (Judee Tan). On, były aktor, wojuje niczym Wilk z Wall Street, przeprowadzając brawurowe szkolenia na temat bogacenia się, kiedy ona cierpiąca na brak czułości odnajduję nową miłość w ramionach pastora. Żona potrzebuje gotówki na ucieczkę i rozpoczęcie nowego życia, podczas gdy mąż desperacko poszukuje środków na spłacenia mafijnych długów. Sieć intryg splata ich losy, co prowadzi do przewrotnego zwrotu akcji.

Ken Kwek sięga po czarną komedię, aby opowiedzieć wydarzenia, które naprawdę miały miejsce w Singapurze. I choć śmiejemy się, kiedy Onasis w akcie desperacji bierze zakładników i wysuwa absurdalne żądania (do czego potrzebny jest mu helikopter, skoro nie ma gdzie uciec?), to mimo wszystko można odczuć grozę sytuacji, w której znajdują się ludzie tracący wszystkie oszczędności i perspektywy na przyszłość.

Reżyser sięga po interesujące środki wyrazu, czerpiąc bezpośrednią inspirację z amerykańskich produkcji. Niestety nie jest w stanie stanąć z nimi w szranki, zbyt długo budując napięcie prowadzące do zawiązania akcji. W ?Unlucky plaza? mogłoby się znaleźć miejsce na głęboką krytykę społeczeństwa oraz mediów, ale wszelki analizy zostają ucięte równie szybko jak dłoń jednego z bohaterów. W ten sposób otrzymujemy amerykańskie kino w wykonaniu Singapurczyka, które nieco kuleje. 

[30. Warszawski Festiwal Filmowy]

Brak ocen
Prosimy zaczekać ...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Dodaj komentarz