Skok na cud ? recenzja ?Riwiery dla dwojga?

Twórcy Riwiery dla dwojga przekonują nas, że do zakochania jeden skok. A czego potrzeba do skoku? Okazuje się, że niewiele ? umiejętności hakerskich na poziomie ucznia college?u, trochę szczęścia i odwagi. Choć film nawiązuje do gatunku heist movie, nie ma prawie nic wspólnego z tytułami spod znaku Ocean Eleven. Plan kradzieży diamentu został potraktowany po macoszemu i jest tu tylko przyczynkiem do opowiedzenia starej jak świat historii o tym, że stara miłość nie rdzewieje.

Źródło: Monolith Films

Przede wszystkim Riwiera dla dwojga stara się być jednak komedią, co wychodzi jej z różnym skutkiem. Najlepsze momenty zalicza wtedy, gdy twórcy z rzadka zdobywają się na pikantniejszy żart lub pozwalają Pierce?owi Brosnanowi na autoparodię; najsłabsze ? kiedy usiłują nadać swoim tatuśkowatym bohaterom gangsterskie rysy. Niby cała ?przestępcza? część filmu potraktowana została z przymrużeniem oka, lecz i tak razi bzdurnością. Otóż wyobrażacie sobie, że szanowany biznesmen i poważana pracownica naukowa w zemście na właścicielu funduszu emerytalnego, który sprzeniewierzył ich pieniądze, postanawiają sami zrekompensować sobie starty i wykraść rekinowi finansjery diament. I to nie byle jaki diament, bo kamień jest jedną z najcenniejszych błyskotek na świecie. Rozwiedzione małżeństwo, Richard i Kate, zwiera szyki, aby zapewnić sobie stateczny byt, a choć nie mają oni dokładnego planu, idzie im jak z płatka. Po seansie Riwiery można odnieść wrażenie, że bardziej skomplikowana bywa kradzież batonika w supermarkecie.

Największym skarbem w filmie nie jest jednak ów drogocenny klejnot, lecz Emma Thompson, odtwórczyni roli Kate. Dzięki jej urokowi nawet najmniej sensowne sceny pozostają ?zjadliwe?, gdyż wciąż pozostaje przyjemność patrzenia na piękną i naturalną kobietę. Po zdecydowanie niedocenionej roli w Ratując pana Banksa aktorka prezentuje swe bardziej beztroskie oblicze i choć Riwiera nie daje miejsca do warsztatowych popisów, to Thompson i tak dokonuje czegoś niespotykanego ? pokazuje, że 55-latka wciąż może być bardzo pociągająca, nawet w show-biznesie. Co więcej, nie przeszkadza w tym nawet brak wybotoksowanej twarzy, bo zdaje się, że aktorka nie zamierza zakłamywać daty swych urodzin. Dlatego szczególnie korzystnie wypada w kontekście wspólnej sesji zdjęciowej o rok starszej Madonny i Katy Perry, w której to obie piosenkarki rożni od siebie tylko kolor włosów ? poza tym wyglądają jak dwudziestoletnie bliźniaczki (na myśli mam sesję w klimacie BDSM z letniego numeru ?V Magazine?, w moim odczuciu raczej karykaturalną).

Źródło: Monolith Films

Problem wieku służy w filmie nie tylko jako pretekst do rozważań o kulcie młodego, pięknego ciała, ale przede wszystkim nakręca wątek romantyczny. Na pytanie, czy można być w sobie zakochanym po grób, reżyser-optymista Joel Hopkins odpowiada bez zająknięcia. A czy jego entuzjazm udziela się widzowi? Poniekąd tak, lecz cała zasługa tkwi w trafnych wyborach castingowych. Bez tego Riwiera byłaby tylko nie do końca udaną parodią heist movie.


Brak ocen
Prosimy zaczekać ...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Dodaj komentarz