Prasa o filmie SHIRLEY – WIZJE RZECZYWISTOŚCI

?(?) odkryciem jest "Shirley - wizje rzeczywistości" Gustava Deutscha, impresja o kobiecie złożona wyłącznie z ruchomych płócien Edwarda Hoppera. Austriacki twórca multimedialny nie poprzestaje jednak na mechanicznym ożywieniu obrazów (zabiegu raczej banalnym w dobie powszechnej obróbki komputerowej), ale wchodzi w ich głąb. Przywołuje nie tylko intymny nastrój hotelowych pokoi, biur, nocnych barów i sal kinowych, lecz również ducha czasu, charakterystycznego dla różnych etapów amerykańskiej historii, od Wielkiego Kryzysu, poprzez II wojnę światową, okres makkartyzmu i walki z rasizmem, aż po rok 1963.? Anita Piotrowska, ?Tygodnik Powszechny?

?Ekranizacje dzieł literackich nie są niczym wyjątkowym, ożywanie dzieł malarskich na taśmie filmowej w sumie też, ale film Gustava Deutscha to coś naprawdę imponującego. Reżyser z niesamowitą dokładnością odwzorował konkretne obrazy kultowego, amerykańskiego malarza ? Edwarda Hoppera, wpisał w stworzone przez artystę wnętrza i postacie historię, umiejscowił całość w społeczno-kulturowym kontekście czasów, w jakich żył Hopper. Chcąc zachować wierność malarskiej inspiracji, Deutsch wykorzystał swoje architektoniczne wykształcenie. Świat z dzieł amerykańskiego malarza jest hiperrealistyczny, nie zachowano w nim zasad perspektywy, zjawiska naturalne mają wręcz surrealistyczny charakter, a jednak reżyser i jego ekipa dokonali niemożliwego ? przenieśli hopperowską rzeczywistość w najdrobniejszych detalach i szczegółach. W tych kunsztownych realiach równie pieczołowicie zaaranżowana została główna bohaterka ? amerykańska kobieta o imieniu Shirley, niezależna aktorka, która na przestrzeni lat styka się z ważnymi dla USA i świata wydarzeniami ? wojną, komunizmem, walką o równouprawnienie czarnoskórych obywateli Stanów. Ten świat, mimo niesamowitej plastyczności i miękkości, w który wchodzi się bardzo łatwo, jest jednak trochę zimny i beznamiętny, choć i tak nie zmienia to faktu, że przez niebywałą, artystyczną inteligencję i wrażliwość Gustava Deutscha należy bić mu brawa na stojąco!? Katarzyna Wolanin

?Śledzenie wymyślonych przez Deutscha historii jest fascynujące, tym bardziej, że każdą poprzedza kronika, opowiadająca w jakim momencie historycznym się znajdujemy. Chwilami napięcie zbudowane przez Hoppera i oddane kapitalnie przez Deutscha poraża. Co robi Shirley, gdy dowiaduje się o inwazji na Polskę? O czym myśli, gdy, siedząc na łóżku, pali papierosa lub gra na pianinie? Skąd wiemy, że czyta właśnie Platona? Na to ostanie pytanie łatwo odpowiedzieć: gdy Hopper namalował ten obraz, zostawił adnotację, że książką, która leży obok pogrążonej we śnie półnagiej kobiety, jest Platon. Ale dlaczego właśnie Platon? Film zachwyca stroną wizualną ? barwna kompozycja obrazów Hoppera została oddana w nim perfekcyjnie. Martwe kadry, uchwycone niby w przelocie, żyją w nas i promieniują barwami.? Jakub Kubacki, ?Zwierciadło?

?Te martwe ściany, puste okna, spokojne horyzonty świadkują wewnętrznej szamotaninie Shirley. Szamotaninie pozbawionej histeryczności, niechętnej popadaniu w skrajności. W niezgodzie tej kobiety tkwi niemoc i stagnacja ? jak gdyby Shirley już wiedziała, że mało kto wygrywa ze światem. Można się z nim boksować, ale otwarta walka to strata czasu. Lepiej odnaleźć w sobie własną indywidualność, zanurzyć się w samotności i odnaleźć spełnienie w oderwaniu od warunków zewnętrznych. Jednak nawet posiadając tę wiedzę, Shirley nie ma poczucia przewagi nad otoczeniem. Jako aktorka, kobieta kameleon poszukuje i pyta, a nie komponuje życia ze znanych już odpowiedzi. Ona wie, że każda z tych odpowiedzi jest jedynie tymczasowa.? Urszula Lipińska, stopklatka.pl


Brak ocen
Prosimy zaczekać ...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Dodaj komentarz