Pesymizm życia – recenzja filmu „Porwanie Michela Houellebecqa”

Smutna i szara egzystencja pisarza Michela Houellebecqa zostaje przerwana przez trzech tajemniczych mężczyzn, którzy w zielonej skrzynce uprowadzają go z domu. Porwanie człowieka z reguły niesie ze sobą strach i grozę, lecz w filmie Guillaume?a Niclouxa nie powinniśmy oczekiwać takich burzliwych emocji. Z całego obrazu bije przewrotny humor i pesymistyczna wizja świata, które zamykają się we wszechogarniającej rezygnacji.

Punkt wyjścia do powstania filmu Porwanie Michela Houellebecqa stanowią prawdziwe wydarzenia, kiedy podczas trasy promocyjnej nowej książki ?Mapa i terytorium?, bez śladu znika jej autor. Choć pisarz rzeczywiście nie pojawił się na spotkaniu z czytelnikami, to przedstawiona fabuła stanowi reżyserską fantazję, dając miejsce na rozważania o sztuce, literaturze oraz ludzkiej egzystencji. Nicloux ogrywa stereotypowe spojrzenia na swoich bohaterów, uwypukla ich przywary, przez co tworzy dynamiczną relację między zobojętniałym na życie Michela?em a trójką dziarskich i muskularnych porywaczy.

Wigor i siła młodych chłopaków (Mathieu i Max), którzy fascynują się sztukami walki i kulturystyką zostają skonfrontowane ze zwątpieniem i wątłością samego pisarza. Syndrom sztokholmski przybiera tu odwrotną postać, kiedy to przetrzymujący Michela mężczyźni, odnajdują w nim doświadczonego mistrza z wiedzą o świecie i literaturze. Choć pochodzą z różnych środowisk, to jednak intelektualne rozmowy pełne pesymistycznych rozważań zbliżają ich do siebie. Pisarz przestaje być marionetką w rękach porywaczy, lecz sam zaczyna nimi sterować. Jako nałogowy palacz i alkoholik dostaje przestrzeń do upajania się swoimi nałogami, odnajdując kompanów, za którymi będzie tęsknił.

Porwanie Michela Houellebecqa jest obrazem ironicznym, pełnym nieoczywistego poczucia humoru, który opiera się na bujnych dialogach i charyzmie głównego bohatera, którego obojętność w kryzysowej sytuacji nie tyle zaskakuje, co napawa smutkiem. Pisarz pogodzony z nieuchronnością losu, o życiu wie już wszystko i równie dobrze może pozostać w zamknięciu albo po prostu odejść. Pesymizm niemalże wylewa się z ekranu, a odnalezienie przyjaciół wśród porywaczy wywołuje ironiczny uśmiech. Kto tak naprawdę będzie chciał zapłacić okup za wiecznie narzekającego mężczyznę, który potrafi swoim nastawieniem zniechęcić niemal każdego, to pozostanie tajemnicą.


Brak ocen
Prosimy zaczekać ...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Dodaj komentarz