„Pani z przedszkola” – relacja z konferencji prasowej

Wczoraj w warszawskim kinie Kultura odbyła się konferencja prasowa nowego filmu Marcina Krzyształowicza ?Pani z przedszkola?, który polaryzuje już przed premierą, dzieląc widzów na tych zafascynowanych światem przedstawionym przez reżysera i tych zupełnie go odrzucających.

Na spotkaniu z dziennikarzami twórca ?Obławy? podkreślał, że próbuje różnych gatunków, bawi się z konwencją, aby uniknąć wkraczania dwukrotnie do tej samej rzeki.  ?Ten projekt zrodził się z lęk, że mogę zrobić kolejny film historyczny. Ten film był mi niezbędny. Uważam, że robienie filmów bez przyjemności, jest torturą? mówił reżyser. ?Pani z przedszkola? jest jego autorskim projektem, do którego napisał również scenariusz i te dwie funkcje, które pełnił podczas produkcji nieustannie się ścierały. ? Nie zrobiłem nigdy filmu producenckiego, czyli opartego na kupionym scenariuszu w ścisłej relacji z producentem. Natomiast pracowałem w telewizji na cudzych tekstach i wtedy mój wpływ ograniczał się tylko do mniej lub bardziej twórczego zinterpretowania tego, co ktoś napisał. Jeśli chodzi o autorskie działania, to polegam na sobie jako autorze od początku do końca. Odróżniam mnie jako scenarzystę ode mnie jako reżysera. Czasem wadzę się ze sobą jako pisarzem. Tutaj było tylko kilka takich momentów, które wymagały ode mnie trochę większej dyscypliny.?

Na planie filmu spotkały się wielkie aktorskie nazwiska, które elektryzują publiczność od wielu lat i sami w sobie są znakiem jakości. Na ekranie widzimy: Agatę Kuleszę, Adama Woronowicza, Karolinę Gruszkę, Łukasza Simlata czy Krystynę Jandę, którzy dobrze odnaleźli się w zaproponowanej konwencji.  Reżyser podkreślał, że ?wielkość tych aktorów polega na tym, że po pierwszym spotkaniu ze mną odbywają taki samodzielny ?bieg?. I w trakcie tego ?biegu? układają sobie całą historię, a tylko od czasu do czasu, zadają jakieś pytania. Później na plan aktorzy absolutnie nie są indywidualnościami , ale elementami totalnie organicznymi wkomponowanym w pewną strukturę, która na oczach nas wszystkich się rodzi. Nie ma tarć, nie ma rozmów, nie ma dzielenia włosa na czworo, tylko jest konkretna robota. Ja się otoczyłem ludźmi, którzy świetnie rozumieli tekst oraz mojej intencje.?

W trakcie rozmowy podkreślano, że Krzyształowicz porusza się na granicy różnych gatunków, uderzając w różne tony, powodując śmiech bardziej wewnętrzny, bardziej osobisty. Dodatkowym atutem produkcji jest muzyka Michała Woźniaka oraz soundtrack, który wydany na płycie trafi do sklepów i zawierać będzie całą ścieżkę dźwiękową oraz kilka dodatkowych utworów z piosenką ?Odjechałaś tak daleko? na czele.

?Pani z przedszkola? do kin trafi 25 grudnia.

Fot. Małgorzata Czop

[gdl_gallery title="GALLERY_TITLE" width="GALLERY_WIDTH" height="IMAGE_HEIGHT" galid="1" ]
Brak ocen
Prosimy zaczekać ...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Dodaj komentarz