PAN T. znów was rozbawi! Film Marcina Krzyształowicza w kinach już 25 grudnia

„Jeden z najlepszych polskich filmów ostatnich lat!”

Telemagazyn

„Właśnie takiego kina w Polsce potrzebujemy”

WP

„Paweł Wilczak powrócił w wielkim stylu”

Onet.pl

Paweł Wilczak, Sebastian „Stanki” Stankiewicz i… Jan Nowicki w nowym fragmencie filmu „Pan T.”

Nagrodzony na Festiwalu w Gdyni obraz w kinach od 25 grudnia

Prezentujemy kolejny fragment „Pana T.” – wyczekiwanego obrazu Marcina Krzyształowicza, autora wielokrotnie nagradzanej „Obławy”. W nowej scenie z filmu zobaczymy mistrzowskiego Pawła Wilczaka, legendę polskiego kina – Jana Nowickiego oraz Sebastiana „Stanki” Stankiewicza, któremu brawurowy występ w „Panu T.” przyniósł nagrodę za najlepszą męską rolę drugoplanową na 44. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Pełna czarnego humoru, zaskakująco współczesna opowieść o Polsce z absurdalnych czasów, w których rzeczy nieprawdopodobne były całkiem możliwe, wejdzie na ekrany 25 grudnia. Wcześniej zaś będzie ją można zobaczyć w ramach 34. Warszawskiego Międzynarodowego Festiwalu Filmowego, gdzie powalczy o laury Konkursu Międzynarodowego.

„Pan T.” - „wyjątkowo barwny film” (blizejekranu.pl) - w kinach od 25 grudnia!

Pan T. – drugi fragment

Przesycona nostalgią podróż do niezwykłego świata, w którym słynni pisarze i poeci artystycznej bohemy zasiadywali w knajpach i kawiarniach ukradkiem komentując zło otaczającego ich świata. Film w reżyserii Marcina Krzyształowicza – nagrodzonego Orłem i Srebrnymi Lwami na festiwalu filmowym w Gdyni twórcy „Obławy”. W roli głównej odmieniony i powracający w wielkim stylu Paweł Wilczak. Pośród doborowej obsady zobaczymy również takie gwiazdy jak: Sebastian Stankiewicz, nagrodzony w kategorii najlepsza drugoplanowa rola męska na 44. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, oraz Katarzyna Warnke, Wojciech Mecwaldowski, Jerzy Bończak, Jacek Braciak, Bartłomiej Topa, Eryk Lubos, Wiktor Zborowski, Jan Nowicki i wiele innych. Nie zabraknie też aktorskich niespodzianek, w tym brawurowej sceny z udziałem Jacka Fedorowicza, Kazimierza Kutza i Leszka Balcerowicza. Za magiczną i przenoszącą w inną epokę pracę kamery odpowiada Adam Bajerski, autor zdjęć do „Zmruż oczy” i „Sztuczek”. Pełna detali scenografia to dzieło Magdaleny Dipont, która pracowała m.in. przy wielu filmach Andrzeja Wajdy, podobnie jak autorka kostiumów do „Pana T.” Magdalena Biedrzycka.

Powstająca z powojennych ruin Warszawa roku 1953 to miejsce, w którym wszystko jest możliwe. Wszechobecna niepewność, donosy i kontrola oswajane są wódką i dobrym towarzystwem, w podziemiach kościoła daje się słyszeć jazz, a przypadkowe spotkanie w toalecie z I sekretarzem Bolesławem Bierutem może zakończyć się niespodziewaną nietrzeźwością. To wszystko zna z własnego doświadczenia niejaki Pan T. – uznany pisarz, który mieszka w hotelu dla literatów. Mężczyzna utrzymuje się z korepetycji dawanych pięknej maturzystce, z którą łączy go płomienny romans. Pewnego dnia do sąsiedniego mieszkania wprowadza się chłopak z prowincji, który marzy o karierze dziennikarza. Pan T. staje się dla niego mistrzem i nauczycielem. Życie głównego bohatera nabierze tempa, gdy władze zaczną podejrzewać go o niecne zamiary wysadzenia Pałacu Kultury i Nauki, ponętna uczennica zaszokuje go niespodziewanym wyznaniem, a Urząd Bezpieczeństwa zacznie śledzić każdy jego ruch. W tej rzeczywistości pełnej absurdów trudno będzie zachować powagę.

„Chociaż akcja rozgrywa się w Polsce stalinowskiej, to nie zrobiliśmy filmu historycznego. Przeciwnie, „Pan T.” jest utworem na wskroś aktualnym, rezonującym z otaczającą nas rzeczywistością. To wywiedziona z ducha Kafki i Bułhakowa uniwersalna przypowieść o przyjaźni i miłości, a przede wszystkim o sytuacji artysty w czasach zniewolenia.” Marcin Krzyształowicz, reżyser i scenarzysta orazAndrzej Gołda, scenarzysta.

Źródło: materiały prasowe


Brak ocen

Prosimy zaczekać ...

Dodaj komentarz