Ocalić dziecięcą niewinność – recenzja „Dziewczynki z kotem”

Dziewczynka z plecakiem i klatką z kotem przemierza ulice miasta, wędrując pomiędzy domami ojca i matki. Tuła się niczym wyrzutek, nigdzie nie odnajduje swojego miejsca, zrozumienia i oczekiwanej czułości. Asia Argento pozbawia nas złudzeń, że zobaczymy piękny obraz dziecięcego świata upozorowanego na baśniowe pozy z krystalicznymi postaciami. ?Dziewczynka z kotem? nie idealizuje, lecz brutalnie przerysowuje zagubienie i chaos dziecka w rzeczywistości egoistycznych i niestabilnych dorosłych, gdzie agresja słowna i fizyczna jest codziennością a rodzinna atmosfera dawno zapomnianym mitem.

Aria (Giulia Salerno) stanowi ostoję niewinności, cichych oczekiwań i dziecięcej nadziei na zgodne i szczęśliwe życie w skonfliktowanej rodzinie. Jest córką artystów: podstarzałego amanta filmowego (Gabriel Garko), który wciąż marzy o wielkiej karierze i poszukującej uniesień pianistki (fantastyczna Charlotte Gainsbourg), dążących nieustannie do zaspokojenia swoich potrzeb i marzeń. Reżyserka grubą kreską podkreśla cechy rodziców, przerysowuje ich zachowania,  wyolbrzymia egoistyczne i hedonistyczne zapędy, dzięki czemu uwypukla niedopasowanie i zagubienie dziewczynki. Agresywne i wulgarne zachowania nie pasują do dziecięcego świata, gdzie liczy się stabilizacja i regularność. Aria nurza się w chaosie, usilnie starając zwrócić na siebie uwagę poprzez wysokie osiągnięcia w nauce, a w ostateczności wczesnonastoletni bunt.

Choć ?Dziewczynka z kotem?  zaczyna się kolorowymi obrazkami z pamiętnika pełnego wycinanek i optymistycznych cytatów, to dość szybko ta konwencja zostaje przełamana. Nawet na poziomie rówieśników, sióstr czy znajomych ze szkoły Aria nie dostaje pełnej akceptacji. Trudno ocalić niewinność, kiedy nieustannie trzeba toczyć bój o samego siebie, a zamiast pomocnej dłoni prędzej można spodziewać się śmiechu i odrzucenia.

Argento opowiada przejmującymi obrazami, które mogą wzbudzać kontrowersję i oburzenie, momentami nurza się w absurdzie, manewruje odrealnionymi kadrami, aby pokazać prawdę o wkraczaniu w dorosłość. Nieustannie popada ze skrajności w skrajność: od agresji do niewymuszonej czułości. Balansuje gdzieś pomiędzy dawnym światem zabaw małych dziewczynek a nastoletnim szaleństwem, pełnym brutalności, erotyzmu i pokus. Reżyserka oczami bohaterki portretuje rzeczywistość, ukazując siłę poszukiwania akceptacji w świecie oferującym tylko bierne współczucie.


Brak ocen
Prosimy zaczekać ...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Dodaj komentarz