„Obywatel” gorąca recenzja filmu prosto z Gdyni 2014

?Obywatel? to sentymentalna podróż do przeszłości, pełna wspomnień, anegdot i zabawnych epizodów osadzonych w historycznym tle Polski. I choć historia jest siłą napędową i wyznacza tempo akcji oraz dojrzałość bohatera, to jednak nie zajmuje centralnego miejsca w najnowszej fabule Jerzego Stuhra. Reżyser przygląda się Polakom, ich przywarom i kompleksom, jednocześnie puszcza do nich oko, nie powielając schematycznych opowiadań o uciemiężonym narodzie z martyrologicznym nurtem głównym i ideą walki o wolność.

To słodko - gorzka wielowątkowa opowieść, która poprzez śmiech zmusza do refleksji na tematy bolesne i kontrowersyjne. Stuhr nie ucieka od krytyki katolicyzmu praktykowanego przez większość obywali, który jest powierzchowny, zakorzeniony w kulturze i odbiega od duchowego wymiaru bliskości z Bogiem. Podejmuje temat antysemityzmu, ?Solidarności? czy, już bardziej współcześnie, agresji i szkolnej przemocy, upadku autorytetów. W ten sposób ?Obywatel? staje się filmem pojemnym tematycznie i emocjonalnie, który rozśmiesza do bólu i prowadzi do gorzkiej refleksji, że to los kieruje naszym życiem.

Reżyser wielokrotnie podkreślał, że jest to film bardzo osobisty, oparty na doświadczeniu, tym bardziej dokładnie staramy się śledzić poczynania głównego bohatera. Jan Bratek (Jerzy Stuhr) po feralny wypadku ląduje w szpitalu, nadmiar wolnego czasu i powolna rekonwalescencja, pozwala mu zatopić się we wspomnieniach. Niechronologiczne powroty do przeszłości zmuszają do zwiększenia uwagi, a reżyser pozostawia tylko tropy: muzykę, strój czy element wystroju, które pomagają określić daty. Bohater zostaje wrzucony w nurt wydarzeń i nie można obejść się bez skojarzeń z Forestem Gumpem czy niedawnym ?Stulatkiem, który wyskoczył przez okno i zniknął?, którzy swoją nieświadomością i naiwnością zmieniają rzeczywistość. Bratek przez przypadek zostaje cichym bohaterem, zostaje internowany czy też staje na czele strajku głodowego w mleczarni. Pojawia się w miejscu, gdzie coś się dzieje i zmienia bieg historii. W ten sposób autor ?Spisu cudzołożnic? podkreśla, że często los decyduje za nas.

?Obywatel? jest filmem tkanym śmiechem i bólem obdzierania z posągowej polskości, w którym przedstawiono trzy etapy życia głównego bohatera. Jana Bratka zagrało trzech aktorów, ale na uwagę zasługuje rodzinny duet ojciec-syn. Maciej Stuhr (młody Bratek) wykonał niesamowitą pracę, odzwierciedlając mimikę, gest czy sposób poruszania się ojca, dzięki czemu zbudował bogatą postać, która ewoluuje w stronę dojrzałego polskiego obywatela. Młoda i starsza wersja głównego protagonisty opiera się na pewnych skrajnościach i różnicach w podejściu do życia. Kiedy Janek jest skory do działania i aktywnie kreuje swoje życie, to Jan już wykazuje się pewną ospałością, nutką zwątpienia i beznadziei.

Jerzy Stuhr pokazuje, że jest w formie i poprzez śmiech potrafi edukować, nie dając prostych rozwiązań i odpowiedzi. Rozrzuca pewne myśli, zaznacza tematy godne refleksji, mówi o kraju, w którym się wychował i nadal żyje, przy czym stawia pewne tezy dotyczące społeczeństwa i rzeczywistości. Prowadzi do smutnych wniosków, że lepiej już nie będzie, a wszyscy jesteśmy przesiąknięci polskością.


Brak ocen
Prosimy zaczekać ...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Dodaj komentarz