?Noe: wybrany przez Boga?, czyli odważny traktat o nas samych

Oto nadszedł czas bezbrzeżnej zagłady ludzkości, która nieuchronnie pochłonie całe zło świata, oczyści go i skonstruuje na nowo. Jedynie prawowity i bogobojny Noe jest w stanie ocalić wszelkie ziemskie stworzenie, nieskalane ludzkim grzechem. Bohater nie jest jednak jednowymiarowy, wzorcowo przerysowany z biblijnej opowieści, a sam film nie predestynuje nawet do miana wiernej ekranizacji historii ? tak głęboko zakorzenionej nie tylko w religii, lecz także w kulturze. Religijne podłoże stało się tu inspirującym przyczynkiem do opowiedzenia zupełnie nowej rzeczywistości.

Źródło: UIP

Bazując na kanwie Pisma Świętego, Darren Aronofsky konstruuje filmowy świat, który oparty jest na opozycji dobra i zła, przy czym żadna z tych kategorii nie jest zupełnie oczywista. Ziemia staje się konsekwentnie zepsutym owocem, wydaje tylko skażony plon. Grzech zdominował egzystencję ludzką, z woli Bożej plugawe plemię musi zatem ulec destrukcji, by zostać oczyszczone. Jest to jedyna gwarancja na czystość istnienia i ciągłość życia zgodnego z pierwotną naturą.

Tytułowy bohater ? Noe (w tej roli kapitalny Rusell Crowe) ? jest człowiekiem oddanym Bogu, posłusznie spełniającym jego wolę. Z nieposkromionym wręcz fetyszem ubóstwa najmniejszy nawet kwiatek, w którym wyraża się miłość Stwórcy. Wbrew religijnemu wyobrażeniu, Noe nie jest postacią szablonową, nie uosabia ludzkich cnót ? waha się, popełnia błędy, jest zdolny poświęcić wszystko, co ma, by służyć Bogu, ale jego posłuszeństwo bywa ślepe. Jest nieugięty, zdeterminowany, odważny, ale wewnętrznie słaby i niepewny. Taka dwoistość myślenia bohatera pozwala na wydobycie jego ludzkiej natury. Historia, którą tworzy na ekranie, jest wzbogacona o szeroką paletę wątków, nieznaną papierowemu pierwowzorowi. Noe jest tu skazany na pokaźniejszą umiejętność podejmowania decyzji, działania pod presją, czy wreszcie dobierania priorytetów.

Źródło: UIP

Istotnym czynnikiem budującym film są efekty specjalne ? mistrzostwo poklatkowych zdjęć, doskonała dbałość o szczegóły, iluzja obecności ? wszystko to sprawia, że zanika bariera czasowa, kontekst i wyczucie przestrzeni. Reżyser wprowadza kamienne kreatury, naznaczone grzesznością, które swoją obecnością przypominają zmagania Transformersów. Wnikliwie oddaje najdrobniejszą łuskę, chropowatość deski czy lekkość ptasich piór. I choć znamy doskonale wzór wykorzystanej opowieści, zaskakuje nas nieustannie dbałość o szczegóły, które składają się w niemal baśniowy, nieosiągalny świat. Nieprzymuszony sposób prowadzenia fabuły, który żywo napędza akcję, ujmujące dialogi, które wolne są od biblijnych nacisków i niepotrzebnej archaizacji, są tu silną bazą, która sprawia, że zwięzła w oryginale opowieść, nabiera rumieńców. Trzeba bowiem przyznać, że obudowanie świata przedstawionego przez  Aronofskiego jest niezwykle oryginalne i pomysłowe ? sprawia, że trudno zarzucić mu przewidywalność.

Źródło: UIP

Noe: wybrany przez Boga to pierwszy taki film, który opowiada historię wolną od religijnych ograniczeń, konsekwentną i śmiałą. Kontrowersje, jakie się wokół niego tworzą, wynikają zapewne z niezgody na burzenie pomnika sacrum. To nie jest jednak moralna opowiastka o człowieku, który wyśnił Boskie ocalenie. To ? jakże aktualny ? traktat o nas samych, o tym, że prastara historia jest nadal aktualna. Katastroficzna wizja pozostawia bowiem nutkę nadziei i to od nas samych zależy, jak ją wykorzystamy. Dzieło to ma mocne zadatki na to, by wzbudzić potrzebne ludzkości refleksje o tym, jak bardzo wyniszczamy ten świat codziennie ? świat i siebie samych. I czy przyjdzie dzień ostatecznego rozliczenia. Nawet, jeśli jego datę mielibyśmy wyznaczyć sami.


Brak ocen
Prosimy zaczekać ...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Dodaj komentarz