Niezwykłe przygody w Republice Żubrówki? – recenzja filmu ?Grand Budapest Hotel?

Świat Wesa Andersona ujmie każdego, kto lubi inteligentny humor, wielką wyobraźnię i piękną oprawę wizualną. W najnowszym filmie reżysera Grand Budapest Hotel mamy przyjemność obserwować mistrzowsko skonstruowaną krainę zwaną Republika Żubrówka (tak, tak ? nazwa jest inspirowana naszym narodowym trunkiem), która stoi u progu wielkich przemian.

W kilka dni poprzedzających wybuch wojny możemy poznać mechanizm działania zachwycającego obiektu ? Hotelu Grand Budapest. Hotel ten jest ostoją dla obrzydliwie bogatych i najbardziej znamienitych podróżnych z całego świata. Większość z nich przyciąga jednak nie urok samego pięknie położonego i doskonale zarządzanego hotelu, lecz osoba jego niezwykłego zarządcy - Gustawa H. Całą historię poznajemy z perspektywy początkującego boya hotelowego Zero, który trafia pod opiekuńcze skrzydła pana Gustawa.

Gustaw H. oprócz ujmującej osobowości, umiłowania poezji i mocnych perfum, charakteryzuje się jeszcze tym, że? bardzo lubi spoufalać się ze swoimi gośćmi hotelowymi. Dzięki jednej z takich przyjaźni, staje się spadkobiercą pewnego obrazu, który okazuje się być bardzo wartościowy. Tak rozpoczyna się podróż konsjeża Gustawa i jego najlepszego boya Zero przez baśniowy, pełny niebezpieczeństw świat Żubrówki i krajów z nią sąsiadujących.

Ten film ukazuje fascynacje Andersona przemianami społecznymi i kulturalnymi w powojennej Europie. Grand Budapest Hotel jest pełny nawiązań do drugiej wojny światowej i komunizmu, który ogarnął dużą część starego kontynentu. Anderson bardzo kreatywnie wykorzystuje znane symbole, skojarzenia z pewnymi sytuacjami historycznymi i kulturowymi, aby stworzyć świat w którym mimo tragicznych i nieodwracalnych zniszczeń ?jest jeszcze miejsce na odrobinę człowieczeństwa?.

Reżyser nakreślił swoją wizję z niezwykłą precyzją i spójnością. Widz może z radością wniknąć w ten doskonale zbudowany świat, w awanturniczą, bogatą historię i gwarantuje, że wyjdzie z kina zrelaksowany. Bo Grand Budapest Hotel to film pozwalający zapomnieć chwilowo o wszystkich rozterkach. Intryga mknie bez zarzutu, wizualna strona filmu zachwyca, dialogi skrzą się od inteligentnego humoru, a postacie są zbudowane w ciekawy (choć powielający pewne schematy powieści awanturniczej) sposób. Czego chcieć więcej? Niczego, wystarczy tylko wybrać się do kina i pozwolić sobie na odrobinę relaksu w doborowym towarzystwie aktorów takich jak Ralph Fiennes, Tony Revolori, Adrien Brody, Jude Law (lista jest naprawdę długa, warto przekonać się na własne oczy)?


Brak ocen
Prosimy zaczekać ...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Dodaj komentarz