Niewinne zło dziecka – recenzja filmu „Fotograf”

Niezwykłe dziecko, które zostaje odtrącone przez społeczeństwo i rodzinę z powodu lęku i braku zrozumienia, staje się głównym prowodyrem wydarzeń we współczesnej Rosji. Giną kolejne osoby, a aby odkryć przyczyny oraz sprawcę popełnianych zbrodni, policjanci muszą cofnąć się do przeszłości i prześledzić historię, która miała miejsce w Legnicy, gdzie w latach 70. mieścił się garnizon Armii Radzieckiej.

Waldemar Krzystek powraca do tematyki poruszanej w ?Małej Moskwie?, lecz nie stara rozliczać się z historią, a zbudować przejmującą i trzymającą w napięciu opowieść o narodzinach zła, wpisując się w ramy thrillera. Jednocześnie Krzystek buduje bardzo wiarygodne portrety psychologiczne bohaterów, daje im zaplecze cech i możliwości, z których w pełni korzystają. W ten sposób na pierwszy plan wysuwa się Natasza (Tatyana Arntgolts), dumna i pewna siebie policjantka, która nie boi się dochodzić prawdy, nawet jeśli wymaga to sprzeciwienia się przełożonym. Silna kobieca postać jest spoiwem łączącym śledczych z Fotografem, nie tylko ściga groźnego przestępcę, ale przede wszystkim stara się zrozumieć jego zachowania i przeszłość, równocześnie zmagając się ze swoimi demonami i wątpliwościami w świecie pełnym manipulacji i wygórowanych oczekiwań.

?Fotograf?, chociaż jest kinem gatunkowym, nie należy do banalnych opowieści. Znajdziemy tutaj sporo psychologii oraz mocno ukształtowanych bohaterów, a wszelkie zachowania odnajdują uzasadnienie i prowadzą do konkretnych sytuacji. Reżyser wchodzi w dyskurs na temat dobra i zła, wartości relacji rodziców z dzieckiem czy relacji polsko-radzieckich, nie stawia jednak żadnej tezy, nie moralizuje, lecz zasiewa niepokój i wątpliwości. ?Fotograf? zdecydowanie przyciąga złożoną fabułą, w której akcja zagęszcza się z każdą minutą, nie dając chwili na złapanie oddechu. To film, który wymaga skupienia, aby nie zgubić się w meandrach prowadzonego śledztwa i w historycznych retrospekcjach.

Akcja filmu rozgrywa się dwutorowo, a powroty do przeżyć z dzieciństwa Koli (niesamowity Andriej Kostash), okrzykniętego Fotografem, prowadzą do emocjonalnego zaangażowania. Odkrywanie przeszłości moskiewskiego mordercy kreuje niejednoznaczny portret i daje możliwość uzasadnienie jego zachowań w dorosłym życiu. Czy napiętnowanie i wyobcowanie małego dziecka może prowadzić do stworzenia bezwzględnego potwora? Krzystek pokazuje, że każde wydarzenie, którego jesteśmy świadkami pozostawia w nas ślad, a wszelkie odstępstwa od normy niosą ze sobą negatywne konsekwencje. Choć wiemy, że Kola miał kontakt z przemocą i agresją w dzieciństwie, a cała akcja filmu toczy się wokół zbrodni i śmierci, to mimo wszystko reżyser oszczędnie pokazuje brutalne sceny, ogranicza się do niezbędnego minimum, dzięki czmu osiąga efekt ze zdwojoną siłą.

?Fotograf? to film spójny, obok którego nie można przejść obojętnie. Niesie niesamowitą siłę w warstwie wizualnej, muzycznej i dźwiękowej (dopasowanie głosów do mimiki i ruchu warg chłopca), ale przede wszystkim porusza wyrazistą obsadą aktorów ze Wschodu. Film reżysera ?80 milionów? pozostaje otwartą zagadką, którą widz ma możliwość rozwikłać samodzielnie. Jest nadzieja na coraz to silniejsze kino gatunkowe.


Brak ocen
Prosimy zaczekać ...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Dodaj komentarz