Niesamowity – zwykły Spider-Man!

Promocja filmu ?Niesamowity Spider-Man 2? stała na silnym podłożu obietnicy, że na zwartej kanwie komiksu, MarcWebb utka świeżą historię nieustraszonego superbohatera, który stoi na zwartej straży mieszkańców Nowego Yorku. Poszłam do kina niepewnym krokiem, wyzuta z doświadczeń i wiedzy o, tak bardzo już opowiedzianych, przygodach Petera Parkera, a wyszłam z przekonaniem, że myśl o tym, jakoby Spider-Man dawno już się skończył, była stanowczo przedwczesna.

Peter (w tej roli jakże czarujący Andrew Garfield) staje na mecie swojej edukacji, podobnie jak jego dziewczyna - Gwen (Emma Stone), a zwieńczenie tej szkolnej drogi zbiega się z podjęciem decyzji o nieuchronnym rozstaniu. Życie superbohatera wymaga bowiem radykalnych poświęceń, odpowiedzialności i ogromnych pokładów rozsądku. Spider-man pojawia się wszędzie tam, gdzie na nowojorczyków czyha zagrożenie. Wije się pomiędzy drapaczami, rzuca ciężkimi przedmiotami, ratuje zwykłych ludzi - zawsze w odpowiednim momencie. Jego szlachetna działalność jest dwoiście odbierana - z jednej strony jest to bezinteresowna pomoc o nadludzkiej sile, z drugiej strony - ujma dla policji i bezczeszczenie jej kompetencji. To pejoratywne przekonanie, wzmaga narastającą niechęć wrogów. I powiecie, że wszystko to już było, a ja wam powiem, że mylicie się o całą wieczność.

Oto, niegdyś ocalony przez Parkera, elektryk Max, przepoczwarza się z nabuzowanego energią Electro (Jamie Foxx), który to finalnie włada elektrycznością całego miasta i posiada istotną przewagę nad swoim sławnym wybawcą. Sprzymierzeńcem elektrycznego potwora staje się Harry Osborn (Dane DeHaan) - dawny przyjaciel z dzieciństwa Spider-Mana. Bohater musi zatem ? z jednej strony - zapobiec destrukcyjnej sile wrogów, a z drugiej - sile swojego ognistego uczucia do Gwen. Całą historię spaja wątek przeszłości herosa, który próbuje rozwikłać zagadkę, jaką pozostawili po sobie jego zmarli rodzice. I tak okazuje się, że właściwym złem, jakie należy zwalczyć, jest wszystko to, co pod szyldem OsCorp.

?Niesamowity Spider-Man 2? to silnie udramatyzowana, świetnie zagrana opowieść o odwiecznej walce dobra ze złem. Konfrontacja ta jest tu malowana ostrymi kontrastami, grą światła i cienia, mieszanką bliskich i dalekich planów, stagnacji i dynamizmu, a także wyrazistym obrazem rozłamu na to, co ludzkie i na to, co nadprzyrodzone. Dzięki tej plastyczności całość osiąga niezwykle wciągający efekt, będący zapewnieniem dla widza, że nie znajdzie nawet chwili na oderwanie oczu. Nieprzewidywalne ruchy kamery, szybkie zbliżenia i niezwykły profesjonalizm wykonania sprawiają, że jest to dzieło wybitne w swojej realizacji. Istotnym elementem budującym akcję jest nieprzeciętnie dopasowana muzyka ? zwłaszcza w scenach rywalizacji. Doskonale prowadzi ona widza, tworzy fantastyczne tło dla wydarzeń, ale też jest integralną ich częścią. To głównie dzięki niej wyobraźnia osiąga swoje szczyty, a efekt końcowy zahacza o tak pożądane zjawisko jak synestezja.

Jestem przekonana, że Spider-Man wciąż zachwyca. Jest gratką dla młodych i intensywną rozrywką dla starszych. Tak, ma wymiar uniwersalny, choć nie ponadczasowy. Jestem przekonana, że powstanie kolejna część, która odkryje przed widzem innowacyjne możliwości techniczne amerykańskiego kina. I na tę kolejną część też się wybiorę (niepewnym krokiem). Bo przecież zwykły Peter Parker jest niezwykłym Spider-Manem.


Brak ocen
Prosimy zaczekać ...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Dodaj komentarz