Nie musisz wierzyć do końca, ale gdzieś ukryta jest prawda ? recenzja filmu ?Obecność 2?

James Wan zapisał się w historii kina jako jeden z najlepszych speców od horrorów. Ten młody, niespełna czterdziestoletni reżyser po sukcesie horroru ?Obecność? powraca z kolejną odsłoną. Co ciekawe. reżyser, nie próbował w ?Obecności 2? przecierać nowych ścieżek, skorzystał już z ogranych schematów, które ze znakomitym skutkiem przeniósł na ekran. Świetna warstwa wizualna filmu jak i atmosfera wciąga mocno w filmową historię. Niezwykła gra kadrów, którą skomponował Wan wywołuje skrajne emocje, począwszy od prostych dialogów, zwykłych krótkich zdań skropionych lekkim poczuciem humoru, a skończywszy na scenach przyprawiających prawie o zawał serca. To znakomite posunięcie, przemyślane i ostatecznie dające kapitalne rezultaty.

Za scenariusz nowej odsłony ?Obecności ? odpowiadają ponownie panowie Carey Hayes i Chad Hayes. Lekko ?podrasowane? dialogi ( co osobiście uważam za duży plus) jak i sama historia, czynią film bardziej przerażający, co przełożyło się  inną odsłonę horroru. Podstawą scenariusza jest sprawa zaczerpnięta z archiwum spraw, które prowadzili demonolodzy. Ze wszystkich dotychczasowych spraw, w których brali udział Ed i Lorraine ( Patrick Wilson i Vera Farmiga ), to właśnie ta sprawa została najlepiej udokumentowana, i jest jedną z najbardziej przerażających w ich karierze.

Ed i Lorraine, na prośbę i z błogosławieństwem Kościoła udają się do Enfield w północnym Londynie by pomóc samotnej matce wychowującej czwórkę dzieci. Jednak eksperci od zjawisk paranormalnych borykają się ze swoimi własnymi problemami. Sprawa nawiedzonego domu w Amityville staje się sensacją medialną co oczywiście budzi wiele wątpliwości co do wiarygodności Warrenów. Wielu uważa, że nawiedzony dom to oszustwo i zwykle doszukują się bardziej przyziemnych wyjaśnień. Sama Lorrain obawia się następstw swoich wizji, w których widzi makiaweliczną zakonnicę.

Wróćmy jednak do wydarzeń w północnym Londynie. Samotna matka(Frances O'Connor) mieszkająca wraz z czwórką dzieci (Margaret, Janet, Johnny, Billy) w starym zniszczonym domu zaczyna doświadczać działania sił paranormalnych. Siła nieczysta szczególnie upodobała sobie młodszą córkę, jedenastoletnią Janet ( w tej roli znakomita Madison Wolfe). Z upływem czasu ingerencja ?obecności? w życie domowników jest coraz silniejsza. Łatwo nie jest i na pewno nie będzie. Należy jednak pamiętać, że Ed i Lorraine to wciąż główni bohaterowie, ale  tym razem James Wan nie skupia się wyłącznie na nich, idzie kilka kroków do przodu przedstawiając po kolei bohaterów. Precyzyjnie napisane postaci są wiarygodne psychologicznie. Wszyscy dostali dość czasu ekranowego by można było ich dostatecznie poznać.

Warrenowie zazwyczaj do przypadków paranormalnych podchodzą z pewnym spokojem, naturalnością i zaangażowaniem ( wszak z siłami demonicznymi walczą od lat) jednak w tym przypadku ich pozorny spokój przeplata się z uzasadnionymi obawami. Filmowe sceny zostały stworzone z  wyraźnym wyczuciem i należną uwagą, są tak naturalnie zwykłe, że niemal da się je poczuć, a poszczególne wątki stanowią tu ważny element. Odpowiednio dobrana do klimatu filmu muzyka dopełnia reszty.

James Wan udowadnia, że gatunek spod flagi horroru jest jego konikiem. Potrafi przenieść nas do świata grozy, jest mistrzem w wymyślaniu coraz to lepszych i niewiarygodnie prawdziwych metod straszenia. Efekt końcowy to obraz świetnie zbudowany pod względem wizualnym, z każdą minutą obłędnie pogłębiający strach.  Powiedzenie ?strach ma wielkie oczy? jest tu w pełni uzasadnione.

[Gosia Borowska]
Brak ocen
Prosimy zaczekać ...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Dodaj komentarz