?Na skrzydłach marzeń? – pierwszy polski film w technologi fulldome

 

?Czy kiedykolwiek marzyłeś o tym, żeby latać?? - tym pytaniem spokojny, kojący, ale też podniosły ton głosu Danuty Stenki otwiera niezwykły i absolutnie wyjątkowy film ?Na skrzydłach marzeń?. Wyjątkowy z wielu powodów, m.in. dlatego też, że jeżeli kiedykolwiek marzyliście o tym, aby coś w was w kinie jeszcze naprawdę zaskoczyło, to właśnie w dobie filmów 3D, 7D macie okazję być prawdziwie uwiedzeni przez obraz.

Premiera ?Na skrzydłach marzeń? to bardzo ważna data dla polskiej animacji, który od zawsze, w przeciwieństwie do kina fabularnego, była wybitna i doceniana na świecie. 24 października 2013 roku w Planetarium Centrum Nauki Kopernika w Warszawie zaprezentowano pierwszy polski film na ekrany sferyczne.

Praca nad tym szczególnym projektem zajęła twórcom 3 lata, a brali w niej udział nie tylko filmowcy, ale także astronomowie i naukowcy. Fulldome to bardzo młoda i rozwijająca się dopiero technologia. Ten film to bez wątpienia wielki sukces nie tylko ich autorów, ale także punkt zwrotny, wyznaczający nowy kierunek w kinematografii - jak powiedział jeden z producentów z branży planetariów. Trud Polaków został już doceniony na świecie. Animacja otrzymała 1 czerwca 2013 roku planetaryjnego Oscara na festiwalu w niemieckiej Jenie, a we wrześniu nagrodę za scenariusz podczas Imiola Film Festiwal na Hawajach.

Film piszący nowy rozdział w historii rozwoju sztuki filmowej odpowiada właśnie o historii marzeń spełnionych. Bo człowiek od zawsze marzył, aby latać i od zawsze opowiadał historię. A współcześni producenci marzą, aby dostarczyć widzowi maksymalnej rozrywki w kinie. Kuszą angażowaniem wszystkich zmysłów, rozpylają zapach, aranżują wiatr, wprawiają w ruch fotele. Nic z tych rzeczy w planetarium się nie zdarza. ?Na skrzydłach marzeń? angażuje słuch - przepiękną muzyką skomponowaną przez Michała Lorenca i wzrok - obrazem opowiadającym o wznoszeniu się. Po tym filmie przekonacie się, że aby przeżyć w kinie coś niepowtarzalnego, potrzebny nam tylko wzrok. Bo fulldom umożliwia projekcję na sferycznym ekranie, otaczającym widownię z każdej strony. W takie właśnie ekrany wyposażone są planetaria. Siadając w fotelu, obserwujemy akcję rozgrywającą się przed nami, nad nami, z boku i z tyłu. Film nas otacza, oddziałuje na zmysły i daje wrażenie osobistego uczestniczenia w fabule.

Dzięki temu narracja o pragnieniu, by się wznieść do gwiazd może być najbliższa prawdziwym odczuciom unoszenia. W ?Na skrzydłach marzeń?, podróżując przez 12 epok poznajemy kluczowe momenty historii lotnictwa i oglądamy machiny, którym udało się wzbić w przestworza. Spotykamy Leonarda da Vinci, braci Montgolfier, braci Wright. Wzbijamy się w powietrze balonem, sterowcem, samolotem i rakietą kosmiczną.

Kluczem do uzyskania takiego efektu jest figura koła. Zarówno storyboardy, jak i całe kadry musiały być wpisywane w format koła. Po wydrukowaniu przypominają naklejki na płyty CD. Blisko czterdziestominutowa animacja składa się 63 000 klatek, przy czym każda ma rozmiar 4000x4000 pikseli, czyli dwukrotnie większy niż kinowa. W filmach fulldome nie stosuje ?ostrego? montażu filmowego. Ujęcia zmieniają się w wyniku przejść i przenikań. Specyficzne są także ruchy kamery - o wiele wolniejsze niż w tradycyjnym filmie.

Mimo że film przeznaczony jest bardziej dla dzieci, to dorośli będą oczarowani efektami wizualnymi, które oferuje ekran sferyczny.

Bilety na pokazy można kupić na w www.kopernik.org.pl.

planetarium Niebo Kopernika/ foto: materiały prasowe
     
Brak ocen
Prosimy zaczekać ...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Dodaj komentarz