„Moje córki krowy” wkrótce w kinach

Kino Atlantic po raz kolejny zaprosiło w swe progi polskich twórców filmowych, aby, po przedpremierowym pokazie filmu, podzielili się swoimi doświadczeniami z pracy nad projektem. Tym razem na ekranie zostały wyświetlone ?Moje córki krowy? Kingi Dębskiej. Film, który szturmem podbił serca publiczności i dziennikarzy na Festiwalu Filmowym w Gdyni, opowiada o dwóch siostrach, którym przyszło zmierzyć się z chorobą rodziców. Marta (Agata Kulesza) i Kasia (Gabriela Muskala) są jak ogień i woda, pierwsza jest zdecydowana i bezkompromisowa, kiedy druga zagubiona i pochłonięta przez nadmierną emocjonalność. Kobiety zupełnie inaczej radzą sobie z zastaną sytuacją, ale, co najważniejsze, potrafią się wspierać i wspólnie iść przez życiowe zawirowania.

Na spotkaniu z widzami była obecna reżyserka ? Kinga Dębska oraz Agata Kulesza, Gabriela Muskała, Andrzej Wojciechowski (zdjęcia), Bartosz Karczyński (montaż) i Zbigniew Domagalski (produkcja). Twórcy opowiadali o scenariuszu, który powstał na podstawie prywatnych doświadczeń reżyserki oraz o zachowaniu balansu między dramatem a poczuciem humoru. ?Moje córki krowy? zachwycają niewymuszonym i lekkim żartem, często osadzonym na geście czy spojrzeniu. Doskonale w tej roli, rozładowującego napięcie, spełnił się Marcin Dorociński jako Grzegorz, mąż Kasi. Ulizane włosy z grzywką, znoszony podkoszulek i nieśmiertelne białe skarpetki są kwintesencją osobowości bohatera, a wiele z pojawiających się elementów jest przejawem inwencji twórczej aktora. Kinga Dębska podkreślała, że dała swobodę aktorom w próbowaniu poszczególnych scen, tak też niezapomniana rozmowa rodziny przy obiedzie jest w całości improwizacją.

Przy produkcji filmu spotkało się wiele osobowości, powstał obraz na ważny temat, który obnaża nasze lęki przed utratą rodziców. Jednak ?Moje córki krowy? nie zatapiają się w minorowym tonie, a są pewnego rodzaju terapią. Terapią najlepszą, bo docierającą do emocji przez śmiech. A w naszym kinie brakuje dobrych obyczajowych filmów i Kindze Dębskiej doskonale udało się wypełnić tę lukę. ?Moje córki krowy? od 8 stycznia w kinach.

Dodaj komentarz