Mój rower recenzja filmu

Nie jestem za specjalnym fanem polskiego kina i unikam recenzowania naszych filmów. Muszę jednak szczerze przyznać, że w tym roku polska kinematografia naprawdę odżyła. Mieliśmy Różę, Pokłosie i kontrowersyjny Jesteś Bogiem. Teraz przyszedł czas (wreszcie!) na kumpelskie kino z biograficznym backgroundem.
mat. prom.
Film Piotra Trzaskalskiego ma swoją premierę w Polsce rok po premierze światowej. To może świadczyć o opinii polskich widzów, którzy nie potrafią wybrać i docenić dobrej produkcji w kinie. Może też mówić o zachowawczości reżysera, który wiedział, ze Mój rower to historia dobra i powinna zostać doceniona gdzie indziej. Sprzedawalność po premierze nie jest chyba bardzo duża, ale pozytywne opinie na temat produkcji piętrzą coraz bardziej. Mój rower jest historią o przyjaciołach, którzy niekoniecznie potrafią się dogadać, wszyscy są mężczyznami i "przypadkiem" są nawet rodziną. W wyniku różnego rodzaju - niekoniecznie zabawnych sytuacji, są na siebie przez kilka dni skazani. Do czego prowadzi takie spotkanie? Przede wszystkim próbują sobie wytłumaczyć powody wspólnego konfliktu, jednocześnie doprowadzając do starcia pokoleń. Charaktery bohaterów są niezwykle barwne: mamy starszego mistrza klarnetu, który śniadanie zaczyna od "ćwiary", młodego ucznia z Anglii zamiłowanego w kulturze hip hopowej, a także wspaniałego dyrygenta-podrywacza będącego zatrważałym dupkiem. Dzięki sobie nawzajem, a także spotkania do którego właściwie sami doprowadzili, będą mieli szansę znaleźć w sobie cechy, o których nie tylko nie wiedzieli - nigdy by się do nich otwarcie nie przyznali.
mat. prom.
Wzruszające, męskie kino na wysokim poziomie. Jest nie tylko bardzo luźno zrealizowane, ale także zagrane - co przede wszystkim widać po młodym Krzysztofie Chodorowskim. Nie pasuje mi tam tylko Pan Urbaniak, choć bardzo go lubię i szanuję - sprawia wrażenie mocno spiętego na planie, a dobór takich aktorów jak Krzysiek, czy Żmijewski jeszcze bardziej wypychają go na pierwszy/nieprofesjonalny plan. Jednak nie zmienia to całości, która mimo niezbyt wygórowanej fabuły wciąga, pozwala się uśmiechnąć i nawet nauczyc się czegoś o samym sobie. Polskie kino? W takim wydaniu solidne 7/10 - chlopaki gońcie na seans!                    
Brak ocen
Prosimy zaczekać ...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Dodaj komentarz