Mało znana seria komiksów w nowym wymiarze!

Twórcy ?Wielkiej Szóstki? chcieli stworzyć film, w którym sensacja, humor i emocje będą się wzajemnie równoważyć, ale według producenta Roya Conliego proporcje między tymi elementami są nieco zachwiane. ?W ostatecznym rozrachunku emocje i humor są dla nas najważniejsze. Chcemy, aby akcja zawsze miała uzasadnienie, swój uczuciowy kontekst. Dlatego elementom sensacyjnym w filmie zawsze towarzyszą emocje i humor?.

Oczywiście głównym wątkiem filmu jest pączkująca więź pomiędzy Hiro i Baymaxem. Reżyser Chris Williams wyjawia: ?Tak naprawdę film opowiada o zbliżeniu tych dwóch postaci. Już na wczesnym etapie produkcji zdecydowaliśmy, że skoncentrujemy się na relacji robota z chłopcem próbującym pogodzić się ze stratą swojego brata. Oczywiście chcieliśmy, aby opowieść była lekka i śmieszna, ale jednocześnie miała głębię emocjonalną, która może być dużym zaskoczeniem dla widzów?.

Źródła opowieści o ?Wielkiej Szóstce? należy szukać w przepastnych archiwach Marvela, choć filmowcy przyznają, że była to krótka i nieznana szerzej seria komiksowa. ?Jako dziecko uwielbiałem komiksy Marvela?, mówi Hall. ?Jakiś czas temu wytwórnia zwróciła się do mnie i zachęciła do eksplorowania tego świata. W ten sposób natrafiłem na "Wielką Szóstkę". Nigdy wcześniej nie słyszałem o tym komiksie, ale spodobał mi się jego tytuł i japońskie motywy?.

Wkrótce Hall, dostał zielone światło na twórcze opracowanie tej opowieści.

Podczas pracy nad scenariuszem, w poszukiwaniu inspiracji dla postaci Baymaxa, twórcy konsultowali się między innymi ze specjalistami od robotyki z politechniki Carnegie. ?Prowadziliśmy wspaniałe rozmowy o robotyce w popkulturze?, opowiada Hall. ?Dowiedziałem się o pracach nad tzw. miękkimi robotami, w tym nad plastikowym, nadmuchiwanym ramieniem o wyjątkowo niewinnym wyglądzie. Robot ten potrafił wykonać proste czynności, na przykład umyć komuś zęby, ale jego możliwości były nieskończone?.

Reżyserowi spodobał się pomysł miękkiego, łagodnego robota, jak również potencjał jaki się w nim krył. ?Filmowa historia w dużej mierze skupia się na tym, jak Hiro zamienia tego dobrodusznego robota w groźnego, mechanicznego wojownika?.

Filmowcy zdecydowali o umieszczeniu akcji najnowszej produkcji Disneya w całkowicie nowym świecie, który wprawdzie zdradza silne japońskie wpływy, ale będzie dla widzów całkowitym zaskoczeniem. Jak wyjawia reżyser: ?W pierwszym odruchu pomyślałem o San Francisco, ale potem przyszło mi do głowy ?A może by tak połączyć San Francisco z Tokio??. Stwierdziłem, że to będzie bardziej interesująca i egzotyczna sceneria, dająca nieskończenie więcej możliwości. Mieszanina elementów wizualnych z tych dwóch całkowicie odmiennych estetycznie miast była przebogatą skarbnicą, z której czerpaliśmy opracowując scenerię dla naszej opowieści?.

Według Conliego miejsce akcji nie było jedynym elementem marvelowskiego komiksu, który został zmodyfikowany na potrzeby filmu. ?Oryginalny materiał dawał nam sześcioro bardzo interesujących i bystrych postaci o dużym potencjale. Ponieważ postanowiliśmy przenieść opowieść do świata nadrzeczywistego, mogliśmy wymyślić je na nowo dla współczesnej publiczności?.

Źródło: materiały prasowe


Dodaj komentarz