Małe spięcia w sercu Afryki – recenzja dokumentu ?Pod słońcem ciemność?

foto: Hypermarket film/Czeskie Centrum
Od 25 do 29 września w warszawskim kinie Muranów będzie miało miejsce wydarzenie niezwykłe. Przegląd nowego czeskiego dokumentu - Czeskie dokumenty proszę! to okazja do obejrzenia niezwykłych, wielokrotnie nagradzanych na festiwalach dokumentów realizowanych przez naszych południowych sąsiadów z jedynym w swoim rodzaju humorem rozpoznawanym na całym świecie. Wraz z Czeskim Centrum i Czeskim Narodowym Archiwum Filmowym organizatorzy  postawili sobie za cel odważną prezentację kina zaangażowanego, poruszającego niełatwe tematy, budzące emocje i zainteresowanie. W programie przeglądu w 5. sekcjach zobaczymy m.in. emocjonujący pejzaż współczesnej Pragi w obrazie łączącym elementy dokumentu z animacją, klipem muzycznym i homemade wideo za sprawą Martina Marečka i jego  ?Auto - matu?; wielokrotnie również nagradzany, jeden z ostatnich filmów reżyserki Heleny Třeštíkovej - ?Prywatny wszechświat? czy ?Roma boys. Historia miłości? Rozalii Kohoutovej, podejmujący temat homoseksualizmu w ramach romskiej społeczności. Zaprezentowane zostaną ponadto filmy nie tylko ukazujące Czechy i ich mieszkańców zmagających się z problemami współczesnego świata. W sekcji ?Czesi w drodze? twórcy odbywają dalekie podróże, a ich materiał ilustruje czeskie spojrzenie na Innego. Taką odległą podróż odbyli bohaterowie dokumentu wspomnianego już Martina Marečka. Ten 81-minutowy film nakręcony w 2011 roku jest relacją z ostatniej misji dokonanej przez Milana i Tomáša - dwóch czeskich ekspertów od rozwoju. Wyruszają do niewielkiej zambijskiej osady Masuku, gdzie 4 lata temu zainstalowali panele słoneczne, które zapewniły elektryczność na terenie szkoły i szpitala. Nietypowy serwis w środku Afryki staje się okazją do pokazania różnic kulturowych dzielących Europejczyków i mieszkańców Afryki. Po przyjeździe elektrycy zastają, jak sami mówią, ?burdel?, misja oświeceniowa nie do końca okazała się sukcesem. Przyczyny niepowodzenia są stopniowo odkrywane w miarę rozwoju filmu. Zambijczycy reorganizują system, nie mając pojęcia o jego działaniu, i dopasowują go do swoich potrzeb, biorąc pod uwagę hierarchię społeczną. Czesi, odwiedzając kolejne domy, odkrywają nowe zastosowania akumulatorów i przy pomocy kamery demaskują afrykański stosunek do namiastki cywilizacji, którego byśmy się nie spodziewali. Kraj ubogi w zasoby, poprzez niedbalstwo, marnuje wodę i prąd. Milan i Tomáš, żmudnie naprawiając samowolkę przyjaciół z Afryki, są świadkami zachwytu technologią - w typowym zambijskim domu, w którym zainstalowano panele słoneczne stoją więc 3 telewizory w jednym pomieszczeniu - obok siebie, odtwarzacze DVD, a po osadzie kręcą się ludzie z 2 telefonami komórkowymi przy uchu. Afrykańczycy doceniają dar z Europy, Czesi są traktowani jak prawdziwi przyjaciele i fachowcy z dalekiego świata - film pokazuje pełne wzruszeń rytualne pożegnanie, a każda wymiana zdań kończy się typowym afrykańskim: ?No problem?. A spięć, nie tylko tych w kablach, jest sporo. ?Pod słońcem ciemność? pokazuje zderzenie dwóch zupełnie obcych światów. Podstawowym problemem, jaki wspaniale nakreśla Mareček są różnice w mentalności. Europejska technologia wymaga niestety europejskiego podejścia - i tego próbują nauczyć Czesi. Jednak nie dowiemy się, czy to się udało, historia kończy się w momencie, w którym nasi bohaterowie opuszczają wioskę. Autor filmu nie patrzy im na ręce, zostawia Afrykańczyków z lekcją odpowiedzialności tak, jak zrobili to Milan i Tomáš, którzy kilkukrotnie podkreślają w filmie, że ich podstawowym zadaniem jest naprawa i że są tutaj ostatni raz - próbują jednak wytłumaczyć Zambijczykom, na czym polega prawo publicznej własności i że o dobro wspólne powinni  dbać tak samo jak o własność osobistą. Przy okazji Czesi sami również wyciągają lekcję pokory, to czego doświadczają i to, w jakich warunkach żyją w Masuku pozwala im docenić to, co mają na co dzień. Snują gorzką refleksję o tym, jak wiele zmienia perspektywa, z której się patrzy. Tutaj pod równikiem oburza cieknący kran, a w Europie nie wzrusza lejąca się bez opamiętania woda. Jednak diagnozę ostatecznie wystawiają sobie sami Zambijczycy - mówią, że nie potrafią ze sobą współpracować - mówi ekspert od elektryczności, który przecież jest mieszkańcem osady. Wszystko to przerażałoby i czyniło ten dokument ciężkim, gdyby nie inteligentne i typowo czeskie poczucie humoru, które nadaje temu filmowi niezwykłego dystansu do prezentowanych zjawisk i sprawia, że staje się bardziej przekorą, ciekawostką niż okrutnym oskarżycielstwem. Ale chociaż  Mareček nie dekonspiruje kamery, to w jego dokumencie pewne dialogi pomiędzy bohaterami są nie tyle sztuczne, co wyrażają pewne oczywistości. Panowie pewnie byli tak nastawieni na ciągłe ?objaśnianie? Afrykańczykom pewnych zagadnień, że nie omieszkali w takim samym tonie relacjonować tego, co się dzieje przed kamerą - europejskiej widowni tego filmu nie jest to jednak potrzebne. Polecam nie tylko ?Pod słońcem ciemność? (inny tytuł filmu ?Zaćmienie słońca?), ale i cały przegląd, mając komediowe konotacje z czeskim filmem, możecie się pozytywnie rozczarować. ?Pod słońcem ciemność? będzie można zobaczyć 27 września (piątek) o 20.00 w warszawskim kinie Muranów.  
Brak ocen
Prosimy zaczekać ...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Dodaj komentarz