Makro- i mikrorelacje ? recenzja ?6 kroków?

?Świat się kurczy, ale jednocześnie między ludźmi jest coraz większy dystans? ? mówi do kamery przypadkowa dziewczyna, którą spotkał Bartosz Dombrowski w trakcie realizacji dokumentu 6 kroków, najnowszej produkcji HBO. Jakby na przekór tej pesymistycznej diagnozie reżyser udowadnia, że mimo jarzma Internetu wszyscy tworzymy bardzo gęstą sieć relacji, a pozycja rodziny jako najważniejszej wartości wciąż pozostaje niezagrożona.

Inspiracją dla tych rozważań była teoria ?sześciu stopni oddalenia? Stanleya Milgrama. Według niej za pośrednictwem łańcucha średnio sześciu znajomych, z których tylko pierwszy jest nam znany, możemy dotrzeć do każdego człowieka na Ziemi. Ta powstała w latach 60. hipoteza doczekała się już wielu eksperymentów, a nawet miana ?miejskiej legendy?, jednak Dombrowski jeszcze raz, tym razem uwieczniając cały proces na taśmie, postanowił skonfrontować teorię z empirią. Doświadczenie trwało pięć miesięcy i zaczęło się w Warszawie, gdzie mieszka pierwsze ogniwo ? punkrockowa wokalistka Martyna. Punktem docelowym był wybrany losowo farmer Marco Antonio z Meksyku. Czy rzeczywiście do pokonania dystansu między stolicą Polski a meksykańską wioską starczy sześć podań ręki??

Źródło: HBO

Ale 6 kroków to nie tylko zapis społecznego eksperymentu. ?[teoria Milgrama] to teoria o relacjach, relacjach na globalną skalę. Miałem taki pomysł, żeby za pomocą makrorelacji pokazywać mikrorelacje naszych bohaterów? ? stwierdza w wywiadzie Dombrowski i jednocześnie celnie ujmuje charakter filmu. Ekipa towarzyszy każdej z postaci przez dwa tygodnie, dzięki czemu widz ma szansę wsłuchać się w rytm ich życia, poznać problemy, lęki, pragnienia. Zwykła rozmowa okazuje się kluczem do poznania nie tylko pojedynczego człowieka, ale i w pewien sposób całej ludzkości, gdyż ze wszystkich historii wypływa ten sam wniosek o nadrzędnej potrzebie bycia rozumianym i kochanym. Z każdej sekwencji wynika, że gwarantem szczęścia jest rodzina. Tylko jej można zaufać, a strach przed utratą (bądź myśl, że nigdy się jej nie założy) należy do najsilniejszych. W tym świetle nawet sekwencja o Martynie nabiera innego sensu ? chociaż dziewczyna nie mówi wprost o więziach rodzinnych, to jej niepokorność i zagubienie można tłumaczyć właśnie brakiem osoby, która by ją w pełni rozumiała, akceptowała i wspierała.

Dombrowski i jego ekipa filmowa mieli mnóstwo szczęścia. Podobno przez rozpoczęciem zdjęć nie znali żadnego ze swoich bohaterów i nie mieli pojęcia, czy z tych indywidualnych historii uda się wyciosać uniwersalny obraz społecznych relacji. Jeśli mieli po drodze jakieś problemy, całkowicie je zatuszowali. Może nawet aż zbyt dokładnie, gdyż 6 kroków wydaje się lekko podkoloryzowaną wizją rzeczywistości ? tutaj ludzkość jest jedną wielką rodziną, która wzajemnie się potrzebuje i co najważniejsze DOCENIA to, co ma. Co więcej, każda z tych losowo wybranych postaci okazuje się osobą niezwykle barwną i chętnie zwierza się przed kamerą. A kamera się odwdzięcza i bardzo życzliwie obchodzi z bohaterami. Wydobywa szlachetność z ich twarzy, łagodzi rysy.

Efektem jest film, który bardzo dobrze się ogląda, dobrze się na niego patrzy, dobrze się go słucha. Poprawia również samopoczucie, gdyż upewnieni przez Dombrowskiego, że jesteśmy jednym włókienkiem całej sieci, ogniwem czegoś większego, czujemy się bezpieczniejsi. Reżyser nie pozostawia jednak złudzeń, że uczestnictwo w tej społeczności (nieważne czy w skali makro czy też mikro) należy się nam odgórnie, za nic. Relacje są po to, żeby je pielęgnować.

Premiera 6 kroków planowana jest na niedzielę 6 grudnia o godzinie 22.05. Rzecz jasna na antenie HBO.

[youtube height="HEIGHT" width="WIDTH"]http://www.youtube.com/watch?v=PBXeEv9TzRo[/youtube]

Brak ocen
Prosimy zaczekać ...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Dodaj komentarz