Ludzi tworzą wspomnienia ? recenzja filmu ?Embers?

Czy zastanawialiście się kiedyś co by było gdybyśmy stracili pamięć? Nie mówię tutaj o takiej przewidywalnej amnezji, tylko wirusowi, który z dnia na dzień odłączyłby Wam wszystkie wspomnienia. Kim wtedy byście się stali? Pamiętalibyście, że jesteście dobrymi ludźmi? Na te i inne pytania próbuje odpowiedzieć Claire Carré w swoim nowym filmie Embers.

Embers to amerykańsko-polski obraz, który został wyprodukowany przez polski dom produkcyjny Papaya Films. Film został już wielokrotnie nagrodzony tak jak jego autorka, a niedawno został wsparty przez Slamdance Presents. Dystrybutor wybrał Embers na swój pierwszy film fabularny w portfolio. Skąd takie dobre opinie? Embers to kino bardzo nietypowe. Delikatnie zahacza o postapokaliptyczny klimat i zagładę ludzkości. Trochę też lawiruje pomiędzy różnymi podgatunkami science-fiction. Finalnie jest to chyba obraz najbardziej przypominający połączenie Ex-Machiny i Memento. Mimo, że jest kinem niskobudżetowym (wydano na niego jedynie 250 000$) to zarówno zdjęcia, jak i sama realizacja tego nie pokazują. Obraz był kręcony w wielu miejscach, m.in. w Nowym Jorku i Łodzi. Nie jest to kino dla każdego, choć przesłanie powinno być dość zrozumiałe. Kim będziemy jeśli ktoś kompletnie wyczyści nam naszą pamięć? Mówi się, że ludzi tworzą wspomnienia i to co doświadczają. Kiedy jednak w głowie znajdzie się biała kartka, będziemy wiedzieli jak zachowywać się w danej sytuacji? Nasz instynkty są wprawdzie nieusuwalne, ale w nowoczesnym świecie raczej rzadko dajemy się im ponieść.

Film opowiada historię kilku bohaterów, którzy właściwie się ze sobą nie spotykają poza kilkoma wyjątkami. Na Ziemi doszło do pewnego rodzaju kataklizmu, w którym wszyscy ludzie zostali pozbawieni pamięci. Każdy w inny sposób reaguje na to co się stało i próbuje sobie z tym jakoś poradzić. Obserwujemy bohaterów w ich praktycznie codziennym zmaganiu z nową sytuacją ? nawet jeśli coś ?zarejestrują? po jakimś czasie to tracą. Nie wiedzą kim są i co najgorsze ? zachowują się kompletnie irracjonalnie. Jak w takim razie uratować się z takiej tragedii?

Embers to kino niezwykłe. Bardzo minimalistyczne i surowe. Widz jest blisko bohaterów, podglądając ich w walce z wirusem (tak przypuszczamy), który pozbawił ich wspomnień. Tracąc w ten sposób pamięć stracili również swoich bliskich, doświadczenie, umiejętności, sny i wiedzę. Są kompletnie nadzy w obliczu jakiegokolwiek zagrożenia. Aktorzy w znakomity sposób oddają zachowanie postaci, które reagują zupełnie inaczej na zaistniałą sytuację. Jeden z bohaterów daje się ponieść najbardziej złowieszczym instynktom, drugi próbuje się czegoś nauczyć i robi notatki, a kochankowie niespecjalnie przejmują się światową apokalipsą. Zdecydowanie jedna z najciekawszych produkcji science-fiction ostatnich lat. 7/10

[Gosia Borowska]

Brak ocen
Prosimy zaczekać ...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Dodaj komentarz