Kulisy produkcji „Zostań, jeśli kochasz”

Kluczową kwestią było obsadzenie głównej roli. Pomyślano o Moretz. Młoda aktorka szybko została entuzjastką projektu ? Wokół powieści pojawiło się wiele dobrej energii. Młodzi czytelnicy byli nią naprawdę zafascynowani, wielu z nich, nie tylko dziewczęta, identyfikowało się z dylematami Mii. Tym bardziej praca nad tym filmem była dla mnie zaszczytem i wyzwaniem. Bardzo pragnęłam oddać jak najlepiej świat Mii i jej wewnętrzne konflikty. Książka Gayle świetnie oddaje ten moment zakochania, kiedy zespalamy się w jedno z ukochaną osobą i gdy wydaje się nam, że nasze serca biją i będą zawsze bić jednym, identycznym rytmem - wspomina. Udało się jej ukazać, jak miłość nas wzmacnia, ale czasem też osłabia, gdy stajemy wobec dramatycznych życiowych okoliczności. Jamie Blackley, odtwórca roli Adama, podkreślał, że zafascynowała go zarówno powieść, jak i gotowy scenariusz: ? Tych dwoje bardzo zbliża do siebie ich wspólna pasja ? muzyka. Zachwyciło mnie to, w jak szczegółowy i subtelny sposób ukazana jest ich skomplikowana relacja. Nagle w mgnieniu oka wszystko diametralnie się zmienia, trzeba wiele spraw przewartościować. To dało naszej opowieści napięcie, rytm, intensywność.

Twórcze napięcia

Scenarzystka Shauna Cross pisała do tej pory brawurowe komedie, ale właśnie ten fakt miał jej bardzo pomóc podczas pracy. ? Moim zdaniem powstało twórcze napięcie pomiędzy jej pełnym werwy stylem i przemawiającą głęboko do uczuć prozą Gayle ? komentowała Greenspan. ? Scenariusz jest poruszający, wręcz sentymentalny, ale zarazem mocno zakotwiczony w realiach, psychologicznie wiarygodny. W dużej mierze zawdzięczamy to Shaunie. Producentka podjęła decyzję, by autorkę powieściowego pierwowzoru wciągnąć w proces adaptacji. Cross uznała to za celne posunięcie: ? Powieść ma wiele wymiarów ? jest zabawna, stylowa, ale także stawia niezwykle trudne kwestie. Chciałam zachować to, co fani pokochali w książce. Niektóre elementy zmodyfikowaliśmy, ale to nadal świat Mii stworzony przez Gayle, ten sam Adam, ta sama rodzina i przyjaciele. Pisarce powierzono funkcję jednego z producentów wykonawczych, z czego była bardzo zadowolona. ? To materiał, który znam na pamięć i jestem z nim emocjonalnie, wręcz intymnie związana ? mówiła. ? Bohaterowie żyli w moim umyśle przez lata. Czytałam scenariusz, uczestniczyłam w pracy na planie i jestem przekonana, że główny emocjonalny ton książki udało się z sukcesem oddać na ekranie. Myślę, że podobnie jak dla mnie, dla całego świetnie dobranego zespołu to była praca pełna miłości i zaangażowania. Alison doskonale wie, co robi i widziałam, że pragnie, by film przemówił do publiczności z jak największą siłą. A gdy po raz pierwszy spotkałam R.J., także nie miałam wątpliwości, że to doskonały wybór. Wszystko miał precyzyjnie przemyślane: rysunek bohaterów, rozwiązania wizualne, muzykę, której chciał użyć. A więc jestem spokojna, że wielbiciele powieści będą zadowoleni.

Reżyser dodawał: ? Bez względu na to, czy widz czytał powieść czy nie, chcieliśmy go zabrać w emocjonalną podróż, której towarzyszy ważna myśl: los definiuje nasze życie, lecz jeszcze bardziej istotna jest miłość i wybory, których w jej imię dokonujemy.

Źródło: materiały prasowe


Brak ocen
Prosimy zaczekać ...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Dodaj komentarz