Z kart książki na ekran!

Jak większość dobrych pomysłów, także ten na przeniesienie powieści "Śmieć" na ekran pojawił się podczas lunchu. Wpływowa agentka Jenny Casarotto opowiedziała producentowi Krisowi Thykierowi o książce, która wywołała spore zamieszanie na Targach Książki we Frankfurcie. ?Prawa do powieści zostały właśnie zakupione przez wydawcę m.in. bestsellera "Dziwny przypadek psa nocną porą" i Jenny dała mi jej tekst w formie korekty szpaltowej. Przeczytałem go jeszcze tego samego dnia i po prostu się zakochałem.?

Książka wzbudziła ogromne zainteresowanie i zaczęto zabiegać o prawa do jej ekranizacji. Thykier wiedział, że żeby zabezpieczyć dla siebie prawa musi zgromadzić naprawdę świetny zespół współpracowników. ?Wysłałem tekst do trzech osób,? wyjaśnia. ?Do Richarda Curtisa i jego partnerki Emmy Freud, żeby sprawdzić czy im też tak bardzo się podoba oraz do reżysera Stephena Daldry, który szukał właśnie nowych projektów.? Kiedy okazało się, że Daldry wyraził swoje zainteresowanie, Thykier ponownie zwrócił się do Richarda Curtisa. Scenarzysta, który właśnie skończył pracę ze Stevenem Spielbergiem nad adaptacją powieści Michaela Morpurgoa Czas wojny (War Horse) także zainteresował się projektem. W związku z tym, że wszyscy trzej filmowcy współpracowali wcześniej z jedną z najważniejszych brytyjskich firm producenckich Working Title, odpowiedzialną m.in. za wszystkie filmy Richarda Curtisa ? Cztery wesela i pogrzeb (Four Weddings and a Funeral), Notting Hill, To właśnie miłość (Love, Actually) i Czas na miłość (About Time) oraz Billy'ego Elliota w reżyserii Stephena Daldry i Daję nam rok (I Give It A Year) wyprodukowany przez Thykiera, to właśnie do niej zwrócili się o wsparcie producenckie. Zgromadziwszy tak imponujący zespół, producenci zakupili ostatecznie prawa do powieści Andy'ego Mulligana i rozpoczęli prace nad filmem.

"Śmieć" w kinach 7 listopada 

Źródło:materiały prasowe


Brak ocen
Prosimy zaczekać ...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Dodaj komentarz