Kanciarz zawsze oszukuje do końca- recenzja filmu „Focus”

Nie od dziś wiadomo, że podstawą świetnej, ciekawej produkcji jest niebanalny scenariusz, odpowiednio dobrana obsada filmu i reżyser. Na pewno pamiętacie film ?Kocha, lubi, szanuje? w reżyserii Glenna Ficarra i Johna Requa. Czy ?Focus? jest również tak udaną produkcją?

Scenariusz filmu skonstruowany jest tak, by stanowił podstawę mocną jak stalowa konstrukcja wieżowca. Mamy tu multum naprawdę świetnie rozbudowanych wątków fabularnych, do tego dorzućmy jeszcze akcję, sensację, komedię, notoryczne oszustwa, piękne plenery, wyraziste główne postaci, no i wątek miłosny. Wszystko to bardzo zgrabnie ze sobą powiązane, a śledząc fabułę filmu wydaje się, że nadążamy ze wszystkim po to, by nagle przekonać się, że to złudzenie. Nicky Spurgeon ( Will Smith) to wyrachowany, przystojny oszust z dobrze wypracowanymi metodami działania. Nie można nawet na moment spuścić go z oka, bo gotów uśpić naszą czujność, a jego niewinny wygląd potrafi zwieść nawet najbardziej ostrożną osobę na świecie. Nie ufa nikomu za wyjątkiem bliskich współpracowników. Pojawienie się na scenie Margot Robbie, wcielającej się w postać początkującej oszustki w branży Jess Barett, sporo namiesza. Nicky zostaje jej mentorem. Od tego momentu akcja filmu nabiera rozpędu. Nie można sobie wyobrazić bardziej idealnie dopasowanej pary. Widz jest niemym obserwatorem poczynań głównych bohaterów. Ba! Nawet bezwiednie kibicuje tej dwójce. Smith i Robbie na planie stworzyli doskonały duet, a wzajemne relacje między nimi mają kluczowe znaczenie. Jednak reżyserzy nie odkrywają wszystkich kart przed publicznością, ale też nie dają widzowi szansy, by cokolwiek mógł sobie sam dopowiedzieć. Po prostu nie ma na to czasu. Każda scena filmu spełnia swoją rolę i odkrywa przed nami coraz to nowe detale. To rewelacyjne połączenie wątków dramatycznych, psychologicznych i w dużej dawce komediowych.

W tym wszystkim nie można pominąć świetnie zagranej postaci Farhada przez Adriana Martineza. Pozornie nie pasuje do ekipy Nicky?ego, ale to tylko złudzenie. Może i na ekranie nie widać go zbyt często, ale kiedy już jest, to okazuje się szalenie barwną ,zabawną i intrygującą postacią. W scenach, w których się pojawia, kradnie całe show. Na uwagę zasługuje postać Owensa( Gerald McRaney), to kierownik ochrony Garrigi (Rodrigo Santoro) czarny charakter , za sam wygląd można go znienawidzić. Nie zapominajmy o jednym. To film o światku oszustów, więc nie wszystko, co widzicie jest prawdziwe. Notorycznie jesteśmy sprowadzani na manowce. Tu jest wręcz morze wszelkiego rodzaju krętactw i intryg. Łatwo wpaść w sidła manipulacji. I o to chodzi.

Zdecydowanie można ten film nazwać inteligentnym i eleganckim. Dialogi dowcipne i zachowujące swój własny rytm. To film akcji z bronią i pościgami w tle, ale to nie one dostarczają rozrywki na najwyższym poziomie. Jesteśmy świadkami finezyjnie dopracowanych przekrętów, gdzie stawka rośnie z minuty na minutę. ?Focus? dostarczy wam sporego dreszczyku wrażeń ? mieszanka akcji, przygód i miłości to jak jazda bez trzymanki pełna emocji i niewysublimowanych przeżyć. Bawiłam się świetnie!! Za to, że reżyserzy wkręcili mnie setki razy, daję dodatkowe punkty.

8/10


Brak ocen
Prosimy zaczekać ...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Dodaj komentarz