Jurassic Park 3D recenzja filmu

Co by było, gdyby Steven Spielberg nigdy nie stworzył Jurassic Park? Co by sie stało, gdyby żaden (młody jeszcze wtedy) krytyk filmowy nie poszedł na ten film do kina? Do czego by doszło, gdyby w latach 90tych nikt nie zobaczył diabelnie niebezpiecznych raptorów w scenie z "kuchni"? Prawdopodobnie dzisiejsze kino wygladałoby zupełnie inaczej.

materiał promocyjny

Park Jurajski stał się przełomem już na poziomie samego produkowania historii. Reżyser trafił z pomysłem w samo sedno strachu przed modyfikacją genetyczną, a także zmieścił się w ramach kina dla dorosłych. Bajeczna przygoda w świecie dinozaura Denvera bardzo szybko się kończy, kiedy natura bierze sprawy w swoje ręce. Mimo, że sama fabuła jest przewidywalna - to niezwykła forma rozrywki. Produkcja jest długa i nie pozostawia widza bez odpowiedzi. Zaspokaja jego wszystkie potrzeby, poprzez zwroty akcji i dość makabryczne sceny walki z dinozaurami. W połowie historii mamy wrażenie, że bohaterowie są w beznadziejnej sytuacji, co tylko pompuje klimat grozy. Prehistoryczne potwory przejmują całkowita kontrolę nad wyspą i bezapelacyjnie są potężniejsze od przebywających tam "naczelnych".

materiał promocyjny

W cyfrowej wersji 3D, Jurassic Park to zupełnie inne kino. Film sam w sobie jest bardzo dobry i w 1993 roku był niepokonanym królem kina przygodowego. Teraz wszystkie znane nam pozytywne emocje wracają - i to dziesięć razy mocniej je odczuwamy. Ogladając obraz w trójwymiarze miałem wrażenie, jakbym oglądał go po raz pierwszy, a kiedy byłem na nim pierwszy raz w kinie - prawie umarłem ze strachu. Zdecydowanie popieram takie zabiegi "odświeżania" starego kina - z drugiej jednak strony, musi to być naprawdę klasyczna produkcja. Nikt nie ucieknie z kina przed T-Rexem, dlatego 9/10 - tak jak 20 lat temu daje 9/10.

Zwiastun: 


Brak ocen
Prosimy zaczekać ...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Dodaj komentarz