Jedna z najbardziej poruszających historii ostatnich lat na polskim plakacie filmu „Szajbus i pingwiny”

Familijna produkcja ?Szajbus i pingwiny? opowiada o niesamowitej przyjaźni psa i pingwinów, która wydarzyła się naprawdę. Reżyser filmu określa ją mianem jednej z najbardziej poruszających historii ostatnich lat.

Szajbus i pingwiny plakat

Stuart McDonald, reżyser ?Szajbusa i pingwinów?, jest dumny z tego, że mógł nakręcić film o jednej z najbardziej poruszających historii ostatnich lat, która pokazuje słynną kreatywność Australijczyków oraz jednocześnie ukazuje piękno południowo-wschodniego wybrzeża kontynentu. Twórca był pewien, że mieszkańcy kraju na pewno film i jego bohaterów pokochają, ale chciał także zainteresować nim resztę świata. ?Ten projekt wymagał wielu przygotowań. Mieliśmy w scenariuszu sceny z udziałem trzech różnych gatunków zwierząt, ale nie mogliśmy wpuścić ich razem na plan, więc musieliśmy kręcić poszczególne ujęcia osobno, polegając między innymi na magii technologii green screen?, opowiada McDonald.

?Końcowy efekt wygląda na relatywnie prosty, ale to tylko pozory, bowiem osiągnięcie takiego rezultatu wymagało naprawdę ogromnego nakładu pracy dziesiątek osób?, kontynuuje McDonald, wspominając, że najlepiej mu się pracowało z psami i pingwinami. ?Myślałem, że kręcenie zdjęć z udziałem pingwinów będzie jakimś koszmarem, po którym nie będę chciał wracać więcej na plan filmowy, ale w rzeczywistości było to jedno z moich najlepszych doświadczeń przy realizacji tego projektu. Pokochałem te małe urwisy!?, dodaje reżyser ?Szajbusa i pingwinów?. ?Kluczem w pracy ze zwierzętami jest wyparcie się wszelkich oczekiwań z nimi związanych, bo jeśli, powiedzmy, pies nie zechce wpisać się w przygotowany szczegółowo plan kręcenia danej sceny, trzeba tę scenę przerobić spontanicznie tak, żeby pasowała do tego, co chce robić pies?.

?Szajbus i pingwiny? ? w kinach od 8 lipca

Źródło:materiały prasowe
Brak ocen
Prosimy zaczekać ...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Dodaj komentarz