?Im jesteś bliżej – tym mniej widzisz? recenzja „Iluzji”

Film ?Iluzja? to nic innego jak uczta na bogato na suto zastawionym królewskim stole.

Czym więc tak naprawdę jest Iluzja? Czy to oszustwo doskonałe, inteligentnie przygotowane czy może magia w czystej postaci, której nikt nie potrafi się oprzeć, a tym bardziej pojąć, a może to tylko zwykłe złudzenie, wrażenie, że widzi się coś czego tak naprawdę nie ma.

mat.promoc.

Już na samym początku wydawać się może, że otrzymujemy odpowiedź na zadane pytanie, ale  wcale tak nie jest , to przecież iluzja, magia, której do końca nie możemy przecież zaufać. W podświadomości o tym dobrze wiemy, ale jak się ustosunkować do tego, że to co oglądamy w rzeczywistości takie nie jest i posiada drugie dno? Zamknąć to wszystko można w jednym zdaniu ? Im jesteś bliżej - tym mniej widzisz?. Od samego początku reżyser (Louis Leterrier) wprowadza Nas w niezwykle nieprawdopodobny świat iluzji, gdzie niesamowite ujęcia kamery sprawiają, że popadamy w ogromny zachwyt nie mając możliwości jakiejkolwiek analizy tego co obserwujemy na ekranie, Louis Leterrier nie zatrzymuje się na tym. Raz zarazem serwuje swoje nowe  pomysły wciągając coraz głębiej widza w swoją grę, który niczym zahipnotyzowany poddaje się jego woli.

mat.promoc.

Sztuczki magików inteligentnie przygotowane, których nie powstydził by się nawet sam David Copperfield, pokazane w spektakularny sposób, dla widza wydają się być pełnowartościowymi niespodziankami, na które cieszą się jak małe dziecko rozpakowujące prezenty.

Ogromnym plusem dla filmu okazuje się być odpowiedni wybór rewelacyjnie dobranej obsady. Główni bohaterowie znakomicie się sprawdzają we wspólnej grze. Młodzi, utalentowani aktorzy (Jesse Eisenberg jako Atlas, Isla Fisher jako Henley, Woody Harrelson jako Merritt Osbourne, Dave Franco jako Jack) stanowią zespół wyjątkowo uzdolnionych iluzjonistów, za którymi podąża niezmordowany agent FBI (Mark Ruffalo jak Dylan). Jest zdeterminowany do tego stopnia, że stara się unieszkodliwić grupę iluzjonistów, bo podejrzewa, że za magicznymi sztuczkami kryje się coś znacznie więcej .W ?Iluzji? nie brakuje szybkich zwrotów akcji, nieprzewidzianych przez widza sytuacji, gdzie reżyser co krok serwuje Nam coś nowego. Pojawia się mnóstwo sytuacji , które zdecydowanie intrygują, wciągają i budzą emocje w widzu. Dobrze dopracowane dialogi ubarwione dobrym poczuciem humoru dopełniają całej reszty.

Bez deseru nawet królewski stół się nie obejdzie. Dodatkowym bonusem dla widza jest zderzenie się ze sobą dwóch pokoleń. Otóż w obrazie reżysera pojawiły się dwie ikony kina Morgan Freeman (Thaddeus Bradley) i Michael Caine (Arthur Tressler), w miarę oglądania filmu zaczynamy dostrzegać misternie ułożony plan, którego konsekwentnie trzyma się reżyser nie zdradzając zbyt wiele widzowi , akcja filmu jest na tyle szybka, że karty jedna po drugiej zostają powoli odkrywane.

" Mądrość - wymaga czasu" - jak to mówi jeden z bohaterów

Cały film to niesamowity obraz, wszystkie wątki ułożone są w logiczną całość, ale samo zakończenie filmu będzie z pewnością niespodzianką dla wielu widzów .

W podsumowaniu mocna 8/10


Brak ocen
Prosimy zaczekać ...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Dodaj komentarz