„Gwiazda” na 8. Festiwalu Filmów Rosyjskich Sputnik – recenzja

Kilka dni temu rozpoczęła się już 8 edycja Festiwalu Filmów Rosyjskich ?Sputnik?. Przez kilkanaście dni w warszawskich kinach Iluzjon i Kinoteka będzie odbywało się prawdziwe święto kinematografii ze wschodu, a my nieco bardziej postaramy się przyjrzeć obrazom z konkursu głównego, gdzie w jury zasiedli: Maciej Pieprzyca, Maria Sadowska oraz Kaja Klimek. 

Przegląd rozpoczynamy od ?Gwiazdy? Anny Melikyan, która pomimo osadzenia w rosyjskiej rzeczywistości, przynosi wymowę uniwersalną, rozmyślając nad esencją życia, źródłem szczęścia  i spełnienia. Reżyserka buduje swoją opowieść na kontrastach, umieszcza bohaterów w skrajnych środowiskach, przez co prowadzi do wniosku, że ludzie są podobni w swych dążeniach niezależnie od statusu materialnego.

Masza (Tina Dałakaszwili) to przeciętna dziewczyna, która słucha Christiny Aguiler i Rihanny i marzy o wielkiej aktorskiej karierze, czerwonym dywanie i niesamowitym blichtrze Hollywood. Niestety natura oszczędziła jej urody, jak i talentu, zrzucając ewentualny sukces na karby ciężkiej pracy i determinacji. Ta szara myszka, choć wywodzi się z biednej rodziny i chwyta się różnych prac, nie przestaje uparcie dążyć do osiągnięcia ideału piękna, wykreślając stopniowo kolejne pozycje na liście rzeczy do zoperowania: odstające uszy, piersi, usta czy nogi. W odwrotnej sytuacji jest Rita (Severija Janušauškaite) będąca narzeczoną rosyjskiego oligarchy i ministra, który nurza się w pieniądzach. Przemierza świat w kozakach Dolce&Gabana, ogrzewa się światłem reflektorów, staje się pełnoprawną celebrytką, wiodąc powierzchowne życie pełne pustych rytuałów i emocjonalnej stagnacji. Pomiędzy kobiety zostaje wrzucony piętnastoletni chłopak i to właśnie w tym dynamicznym i różnorodnym trójkącie rozgrywa się cała oś dramatu.

Melikyan skrzętnie buduje fabułę, w której nic nie jest do końca jednoznaczne, a oceny zachowań bohaterów zmieniają się nieustannie z biegiem wydarzeń. Masza wydaje się głupiutka, naiwna i momentami pusta, skupiająca się tylko na wyglądzie zewnętrznym, jednak przesiąknięta zachodnimi ideami, nie odnajduje innej drogi na pozostawienie po sobie śladu na ziemi jak bycie wielką gwiazdą. Również Rita zdobywa naszą empatię, kiedy zmienia swoje postrzeganie rzeczywistości i odwraca priorytety w perspektywie rychłej śmierci.

Reżyserka ?Rusałki? prezentuje charyzmatycznych bohaterów, którzy są w stanie przyciągnąć i zatrzymać uwagę na dłużej. Zanurza ich w przeżywaniu i nadmiernym odbieraniu świata, rozstawiając gdzieś pomiędzy mieć i być. Choć prowadzi do dość banalnych wniosków, że pieniądze szczęścia nie dają i są niczym w perspektywie uciekającego życia,  to nie przybiera moralizatorskiego tonu, przez co cudownie zaskakuje. 

[8. Sputnik]
Brak ocen
Prosimy zaczekać ...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Dodaj komentarz