Realistyczna ?bajka? dla dorosłych – ?Grobowiec świetlików?

Europejscy widzowie nadal na dźwięk słowa ?animowany? myślą, że to film dla dzieci, ale każdy, kto zetknął się z japońską animacją, wie dobrze, że takie myślenie jest błędne. W Japonii filmy animowane zdominowały wiele poważnych tematów, a kiedy wniknie się w podział kategorii wiekowych czy społecznych do których są kierowane ich konkretne gatunki, można się wręcz pogubić. Jeśli potrzebujecie dowodu, że anime to nie zwyczajna bajka dla dzieci, to znaczy, że powinniście zobaczyć antywojenny ?Grobowiec świetlików?.

?Grobowiec świetlików? to film niezwykły pod wieloma względami. Powstał w kultowym studio Ghibli w 1988 roku, jako jedna z jego pierwszych produkcji. Film początkowo trafił od dystrybucji razem z ?Mój sąsiad Totoro?, ponieważ twórcy obawiali się, że nie zyska zainteresowania publiczności. Jak bardzo się pomylili możemy przekonać się chociażby teraz, gdy ponad 26 lat po premierze, ?Grobowiec świetlików? jest uważany nie tylko przez zagorzałych fanów anime, lecz również przez światowych krytyków filmowych za arcydzieło nurtu antywojennego.

Historia dwójki niewinnych, walczących samotnie z przeciwnościami losu dzieci stała się nośnikiem niesamowitych emocji i wzruszeń. Widz obserwując losy Seity i Setsuko, może nie tylko spojrzeć na tę historię z perspektywy cierpienia dzieci, ale i zrozumieć jak wyglądała wojna z punktu widzenia większości japońskich cywili. W "Grobowcu świetlików" poznajemy różnorodne wątki dotyczące ludzkich dramatów w trakcie wojny.

Osierocone rodzeństwo to główni bohaterowie, lecz ważnymi bohaterami filmu są również ich rodzice nie przedstawieni właściwie bezpośrednio. Mama dzieci, będąca przedstawicielką tradycyjnego modelu japońskiej matki, opiekującej się domem, oraz ojciec, wspaniały, wiernie walczący o ojczyznę oficer marynarki. Dzieci starają się naśladować zachowania podpatrzone wcześniej u rodziców, Seita za wszelką cenę postanawia otoczyć siostrę opieką, zaś mała Setsuko dba o ich dziecięco siedzibę odtwarzając zachowania, które zapamiętała od matki. Cała gama innych bohaterów, przychylnych dzieciom i tych, którzy tak naprawdę przyczynili się do ich samotnego cierpienia, odtwarza ducha społeczeństwa tych dramatycznych czasów. Każdy walczy o przetrwanie, niektórzy nie potrafią przystosować się do nowej rzeczywistości, inni stają się wręcz bezlitośni, instynktownie walcząc nawet z małymi dziećmi, które potrzebują pomocy.

Japonia, kraj słynący z niesamowitego oddania cesarzowi, z kultury honoru i wielowiekowej tradycji sztuki wojennej jest miejscem, na którym druga wojna światowa odcisnęła ogromne piętno. Kraj Kwitnącej Wiśni przystąpił do niej po stronie Państw Osi. Głównym motywatorem tej decyzji było pragnienie Japonii aby stać się najpotężniejszym krajem azjatyckim. Cesarstwo chciało zająć jak największe terytorium i korzystając z zamieszania wojennego poszerzyć swoje granice, zajmując słabsze i mniejsze kraje. Japończycy, kierując się kodeksem samurajskim i zasadą busido, wierzyli, że ich armia jest niezwyciężona i założyli, że wygrają tę wojnę jednym zdecydowanym uderzeniem w armię USA. Możemy zrozumieć jak wielki błąd popełnili, obserwując postępujące działania wojenne z perspektywy cywili w ?Grobowców świetlików?. Okrutne metody walki stosowane były przez wszystkie wrogie armie, ale w tej animacji możemy obserwować niektóre z tych najbardziej dramatycznych. Bombardowanie przez lotnictwo amerykańskich całych japońskich wiosek, czy zrzucanie na ludność cywilną napalmu zostało przedstawione w tej animacji w niezwykle realistyczny sposób.

Dzieci uciekają z płonącego miasta.

O charakterze każdej sceny stanowi gama zastosowanych w tej animacji zabiegów. W chwilach, kiedy Seita wspomina swoją historię ekran zalewa czerwona poświata. Jasne, radosne odcienie i pejzaże, dominują gdy dziecięcy bohaterowie filmu doświadczają radosnych chwil zapomnienia wojennych dramatów. Natomiast w chwilach przejmującego cierpienia, na przykład, gdy Seita dowiaduje się o stanie matki, plan zmienia się w przerażającą przestrzeń, zakleszczającą bohaterów wśród ich trosk. Bardzo realistycznie oddane obrazy wojennych zniszczeń, kojarzące się niemal ze zdjęciami z autentycznych pogorzelisk obrazy ludzkich zwłok, czy naturalistyczne przedstawienie degradacji fizycznej bohaterów mogą szokować widza nieobytego z japońską animacją.

"Grobowiec świetlików" to film łamiący przyzwyczajenia widza europejskiego. Być może właśnie dzięki tej odmienności, która ukazuje cierpienie dzieci i stopniowy upadek człowieczeństwa w sposób dla naszego kina rzadko niespotykany, za pomocą animacji, dociera do naszych serc z jeszcze mocniejszym, jasnym przekazem. Bardzo dobitnie przypominając o tym, że wojna jest zawsze związana z niewyobrażalnym, niesprawiedliwym i niczym niezawinionym cierpieniem milionów istnień. Nie można zapomnieć o tym, że ta animacja dotyczy również jeszcze jednego, niezwykle ważnego przekazu. Mianowicie, że miłość i bliskość drugiego człowieka, to najważniejsza wartość w obliczu cierpienia, i że tak długo, jak mamy dla kogo żyć, jesteśmy zdolni do największych poświęceń. Taka właśnie była relacja niezwykłych, dziecięcych bohaterów tego filmu - kochającego się rodzeństwa Seity i Setsuko.


Brak ocen

Prosimy zaczekać ...

Dodaj komentarz