Dziewczyny takie jak my! – recenzja filmu „Dziewczyny inne niż wszystkie”

Niezależnie ile mamy lat - życie potrafi dać nam w kość. Mocno, boleśnie, każdemu inaczej, na swój sposób? Tak też się dzieje z bohaterkami filmu ?Dziewczyny inne niż wszystkie? ? ciepłej i mądrej historii o goryczach dojrzewania.

Dziewczyny inne niż wszystkie

Są cztery ? Jessica, Aino, Taru, Jenny. Chodzą razem do liceum, przyjaźnią się, należą do jednej paczki, ale każda z nich jest niczym z innej planety, innego świata. Każda boryka się z odrębnym problemem, który zobaczymy w osobnej nowelce. Wszystkie są jednak powiązane ze sobą. I tak poznajemy trudy pierwszej miłości i odrzucenia, brak samoakceptacji, stykamy się z niechcianą ciążą, a także poszukiwaniem swojej tożsamości seksualnej. W tle szkoła, rodzice, chłopaki? Pierwszy plan okupują  jednak same kobiety ? młode, delikatne i kruche, jak się okazuje wcale nie będące słabą płcią. W przerwach, między swoimi opowieściami, dziewczyny, oglądają kreskówkę o życiu. Same ją rysują, tworzą, obserwują. Animowany film przeplata się między ich zwierzeniami, jest przerywnikiem, odskocznią, ilustracją ich problemów i alegorią życia. Czy jest szansa by z nim wygrać? Czy kiedykolwiek doczekają się happy end'u?

Dziewczyny inne niż wszystkie

Poruszając historie nastoletnich miłości, pierwszych sukcesów, porażek, poważnych decyzji łatwo jest otrzeć się o banał, zrobić kolejną opowieść o inicjacji seksualnej lub historię o rozhisteryzowanej młodzieży. Tutaj tak się nie stało. Bohaterki to młode wojowniczki, ?dziewczyny inne niż wszystkie?, a jednak takie jak takie same my. Każdy może się utożsamiać z konkretną postacią lub odnaleźć w niej swoje cechy. Choć życie nie rozpieszcza młodych pań, choć nie jest im łatwo, nie poddają się i dają sobie i nam nadzieję, nadzieję że każdą walkę można wygrać. Przesyłają siłę, wiarę oraz dawkę optymizmu.

Jest to zaskakujący przekaz, jeśli chodzi o skandynawskie kino. Odbiega od mroźnych i mrocznych historii, powolnej narracji, surowej kolorystyki. Nawet obyczajowe filmy nordyckie są zazwyczaj smutne, poważne, spokojne. Ten jednak jest inny... Opowiada o młodości, miłości, poszukiwaniu siebie. Choć starcie z życiem przybiera czarno-białe barwy, w okół jest pełno kolorów, a i dziewczyny po morzu łez, dopływają do fal uśmiechu. Warto zobaczyć inne fińskie kino, nowy obraz Esa Illi ? reżysera nieznanego dotąd w Polsce i poznać jego ?dziewczyny?. One są naprawdę ciekawe!


Brak ocen
Prosimy zaczekać ...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Dodaj komentarz