Droga do zatracenia w „Drodze krzyżowej” – recenzja

Dietrich Bruggermann wchodzi na pole minowe, poruszając temat wiary, która przeradza się w fanatyzm i ślepe podążanie według wyznaczonych reguł. Przedstawia temat kontrowersyjny, który poruszy katolickie środowiska, ale ?Droga krzyżowa? to nie tania sensacja obliczona na prowokowanie i obrażanie uczuć religijnych, lecz subtelne ujęcie dorastania człowieka, wychowanego w konserwatywnym środowisku, poświęcającego swoje życie w imię Jezusa i własnych przekonań.

Maria (Lea von Acken) przygotowuje się do sakramentu bierzmowania odczytywanego jako wkroczenie w dorosłe życie pełne obowiązków względem Boga i rodziny. Należy do wspólnoty, która odłączyła się od katolicyzmu i kultywuje zasady sprzed II soboru, upatrując zła i działania szatana we wszystkim co współczesne. Kazania księdza (Florian Stetter) brzmią niczym te Natanka, nawołujące do zaprzestania słuchania muzyki rockowej, metalowej czy nawet popu i skupieniu się na wojowniczej walce o duszę swoją, jak i bliźniego. W ten sposób życie kształtuje się jako nieustająca krucjata przeciwko niewiernym i zagubionym, wieczna walka między Bogiem i Szatanem.

Dziewczyna zdaje się być zakleszczona pomiędzy dwoma światami, w których powinności przeważają nad ciekawością i radością życia. Nastolatka od dziecka jest wychowywana w surowych warunkach, gdzie matka przelewa na otoczenie wszystkie swoje frustracje i niepowodzenia, a dom rodzinny, który tworzy, nie jest ciepłą i bezpieczną bazą, lecz polem krytyki i obowiązków.  Tam rządzi bezkompromisowa matka a ojciec bezradnie wszystkiemu się przygląda. Mimo to Maria kroczy obraną sobie drogą i niczym Jezus odbywa drogę krzyżową, ofiarując swoje życie w imię uleczenie niemego brata.

?Droga krzyżowa? przyciąga formą i hipnotyzującym aktorstwem Lei von Acken. Bruggermann dzieli opowieść na sceny zatytułowane poszczególnymi stacjami drogi krzyżowej. Nie ucieka się do manipulacji emocjonalnej, lecz prowadzi narrację w jednym ujęciu przy nieruchomej kamerze. Choć reżyser stereotypowo podchodzi do swoich bohaterów, nie unikając jednoznacznych charakterystyk, to dzięki temu udaje mu się obśmiać fanatyczne podążanie za ideą przez zagubione dziecko. Każda skrajność prowadzi do zniszczenia, a tytułowa droga krzyżowa do katastrofalnego zatracenia.


Brak ocen
Prosimy zaczekać ...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Dodaj komentarz