Dawno, dawno temu w dzikiej Rumunii? Recenzja filmu ?Aferim!?

Przed sprawiedliwością nie uciekniesz. Tylko czym ona jest i jak wyglądała dawniej, za czasów cygańskich niewolników??

O rumuńskim kinie stało się głośno kilka lat temu, za sprawą dramatu ?4 miesiące, 3 tygodnie i 2 dni? (Ceistiana Mongiu). Obraz odkrywał nie tylko tajemnice oraz ?uroki? komunistycznego kraju. Pokazywał  tragedię biednej rodziny, dziewczyny, ale i mówił bez skrupułów - w niezwykle realistyczny, dosłowny i przerażający sposób o aborcji. Później krytyków zachwyciły propozycje takie jak?Śmierć pana Lazarescu?, ?12.08: na wschód od Bukaresztu?, ?Najszczęśliwsza dziewczyna na świecie? czy ?Jak chcę gwizdać, to gwiżdżę?. Tym razem na polskich ekranach znów będziemy mogli zobaczyć rumuńskie kino ? kolejny ważny, trudny, dobry i mocny film. Taki właśnie jest ?Aferim? (reżyseria i scenariusz ? Radu Jude). Sam tytuł, w języku rumuńskim, oznacza ?brawa? i jest to nazwa adekwatna, która  jednocześnie jest najkrótszą i najlepszą recenzją. Po pokazie należą się jak najbardziej zasłużone owacje. Dramat ma  duże szanse w walce o tegorocznego Oscara, w kategorii najlepszy film nieanglojęzyczny.

Historia dzieje się w XIX-wiecznej Rumunii. By lepiej zobrazować i zrozumieć, co rozgrywa się na ekranie ? warto zrobić krótkie wprowadzenie. Jest to czas Wiosny Ludów oraz rewolucji na Mołdawii i Wołoszczyźnie, gdzie rozgrywa się akcja. Widać wyraźny okres wpływów rosyjskich oraz tureckich, a także negatywny stosunek ludzi do Cyganów, którzy już od urodzenia uznawani byli za niewolników. Taki los spotkał właśnie Carfina. Cygański sługa, posądzony o kradzież, musiał uciekać z dworu pana, ze strachu przed jego wielkim gniewem? W pościg za zbiegiem wyrusza dwoje głównych bohaterów ? ojciec i syn - mistrz i uczeń. Od tego rozpoczyna się nasza przygoda. Dwoje samotnych jeźdźców przemierza pola i pustkowia w poszukiwaniu uciekiniera. Policjant, a w zasadzie łowca głów, uczy swojego potomka okrutnego, ale dobrze płatnego fachu. Razem tropią zbiega, mijają stepy i wsie, a po drodze spotykają całą galerię różnych nacji oraz przedziwnych postaci... Rasistowskie uprzedzenia, stereotypy i mizoginizm są tu na porządku dziennym. Mamy z jednej strony satyrę na dawne poglądy, proste wierzenia i zabobony, z drugiej rozgrywający się dramat oraz pościg ? najpierw by schwytać zbiega, a potem, by dowieść niewinności i uniknąć surowej kary?

Film jest oryginalną mieszanką łączącą w sobie różne gatunki ? kino drogi, western, dramat, moralitet. Ma coś w sobie z dawnej, mrocznej baśni, która opiera się na podłożu historycznym. ?Aferim!? pod kątem klimatu przypomina ?Rękopis znaleziony w Saragossie? czy ?Papuszę?, a nawet ma w sobie coś z??Django?. Urzekają piękne  zdjęcia, dynamiczna muzyka ludowa, a czarno-biały obraz przenosi nas w zamierzchłe czasy. To portret ludzi, codzienności, zwykłego życia sprzed wieków. Siła filmu tkwi w tej prostocie, w każdym dokładnie dopracowanym detalu, przyciąga magią, porusza i przeraża. Warto zobaczyć.


Brak ocen
Prosimy zaczekać ...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Dodaj komentarz