Czy Mathieu Amalric odnajdzie swoją ?Wenus w futrze??

Już w najbliższy piątek - 8 listopada w polskich kinach, wyczekiwana przez widzów premiera genialnego filmu Romana Polańskiego ?Wenus w futrze?.

?Wenus w futrze? to adaptacja opromienionej wielkimi sukcesami na Broadwayu sztuki Davida Ivesa inspirowanej nowelą pod tym samym tytułem autorstwa Leopolda von Sacher-Masocha. Autorem zdjęć do filmu jest wybitny polski operator Paweł Edelman, który współpracował z Polańskim na planie ?Pianisty?, ?Oliviera Twista? i ?Autora widmo?. W rolach głównych: Emmanuelle Seigner oraz Mathieu Amalric, francuski aktor polskiego pochodzenia, znany z filmów ?Quantum of Solace? oraz nagrodzonego w Cannes i nominowanego do 4 Oscarów ?Motyla i skafandra?, w którym również zagrał z Seigner. Producentem ?Wenus w futrze? jest R.P. Productions, a współproducentem Monolith Films. Film powstał przy współudziale Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej.

MATHIEU AMALRIC (THOMAS) - francuski aktor, scenarzysta i reżyser filmowy polskiego pochodzenia o filmie: O tym, że zagram u Romana Polańskiego dowiedziałem się na dziesięć dni przed wejściem na plan. Ale to nie miało znaczenia. Zawsze chciałem zagrać u niego, to przez Polańskiego zostałem aktorem. Więc kiedy zadzwonił i powiedział, że ma dla mnie rolę, byłem po pierwsze zaskoczony, po drugie ? zaszczycony. Jak mogłem odmówić? Wszystko bardzo szybko się potoczyło. Roman zapytał: masz czas? Ja spytałem: kiedy? On na to: jak to kiedy, dziś wieczorem! Spotkaliśmy się tego dnia, czytaliśmy we dwóch sztukę Davida Ivesa. W zasadzie wtedy padły najważniejsze słowa, deklaracje. Polański jest reżyserem niezwykle precyzyjnym, świadomym, konkretnym. Wie czego chce. Poza tym, jest też aktorem.

Rozumie aktorów, jest z nimi przez cały czas, więc nie boimy mu się oddać, zaufać. Aktor czuję się przy nim bezpiecznie, chce dać z siebie wszystko. Przy filmie ?Wenus w futrze? trzeba było dać więcej niż sto procent, to taki film, w którym ocierasz się o autoironię, karykaturę, groteskę. ...ta historia jest wielopłaszczyznowa, można ją interpretować na wiele sposobów, dlatego jest tak ciekawa. Ponad tą pierwszą, fundamentalną warstwą, czyli opowieścią o mężczyźnie i kobiecie, unoszą się wszystkie ?obsesje? reżysera: klaustrofobiczne sytuacje, dominacja, manipulacja, erotyka, jest też aspekt symboliczny ? to niemalże traktat, przypowieść o tym, gdzie jest miejsce dla sztuki w życiu człowieka, co sztuka potrafi zrobić z artystą, czy należy się temu poddać, czy z tym walczyć. Myślę, że Roman Polański zrobił film o sobie, o tym w jakim momencie życia jest. Współpraca z nim to było jedno z najważniejszych doświadczeń w moim życiu.

Źródło: materiały prasowe


Brak ocen
Prosimy zaczekać ...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Dodaj komentarz