„Ciemno, prawie noc” – zniknęło dziecko, policja przeprasza za zaniedbania.

W czerwcu przepadł bez wieści Patryk Miłka, niedosłyszący pięciolatek wychowywany przez babcię na Sobięcinie, która ponoć tylko na chwilę spuściła go z oczu w supermarkecie Real. Mimo iż dziecko znikło w biały dzień w ruchliwym sklepie, nie ma świadków, a kamery nie zarejestrowały niczego podejrzanego. Co więcej, na nagraniu widać podobno, jak babcia tego dnia wchodzi i wychodzi sama…

Niestety nagranie potem uległo przypadkowemu zniszczeniu. Policja przeprasza za zaniedbania, obiecuje wyciągnąć, zbadać i ukarać, ale tymczasem w niczym nie pomaga to Patrykowi Miłce z Sobięcina, piegusowi o bystrym spojrzeniu i spiczastych elfich uszach.

Źródło: materiały prasowe
Brak ocen
Prosimy zaczekać ...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Dodaj komentarz