Chce się żyć – recenzja filmu „Carte Blanche”

Wyobraź sobie, że świat jaki znasz znika ? obraz traci wyraziste kolory i przybiera odcienie szarości, a perspektywa spojrzenia staje się coraz węższa i węższa, aż pewnego dnia przestajesz widzieć. Brzmi jak koszmar, z którego natychmiast chcesz się obudzić? Kacper (Andrzej Chyra) nie ma możliwości wyboru, a świat jaki znał do tej pory, staje się przestrzenią, w której toczy batalię o normalność pomimo powolnego jej tracenia. Jak nie zgubić siebie, pogody ducha i sensu życia, kiedy wszystko to, co do tej pory było znane, z każdym dniem odchodzi w zapomnienie?

?Carte Blanche? ma wszystko, co film powinien posiadać: wyrazistego i przejmującego bohatera, godną podziwu postawę, walkę o miłość i normalne życie, ale mimo wszystko czegoś mu brakuje. Pewnej wiarygodności i przynależności do otaczającej nas rzeczywistości bez upiększeń i naciąganych zwrotów wydarzeń, kiedy jeden wyjazd na szkolą wycieczkę wszystko zmienia: wrogość w przyjaźń, sympatię w miłość. Gdzie nauczyciel osobiście wyrusza na poszukiwania uczennicy, która nie dotarła na egzamin maturalny, oferuje jej dach na głową i prywatne korepetycje. Nagradzany scenariusz popada w banał i prostotę, zbyt często oddaje pole powielanym przejściom i metaforycznym podróżom autobusem.

Wiemy, że rzeczywistość dostarcza najlepszych scenariuszy. Tak jest i tym razem, kiedy Maciej Białek, pierwowzór postaci Kacpra, staje się skromnym bohaterem codziennych zwycięstw, oswajania się ze swoim lękiem i słabością. Kiedy pasja staje się silniejsza od niepełnosprawności, daje siłę do pokonywania ograniczeń. To właśnie idea niezłomnej postawy wybrzmiewa najbardziej w filmie Jacka Lusińskiego, pokazując, że niepełnosprawność tkwi w błędnym przekonaniu społeczeństwa, a nie w samym bohaterze. Kacper staje się pierwszym tak pozytywnym bohaterem zagranym przez Andrzeja Chyrę, który subtelnie kreśli powolne wkraczanie w krainę ciemności, oddaje jego emocjonalne zagubienie i chłopięcą bezradność. A dzięki fantastycznym zdjęciom Witolda Płóciennika możemy spojrzeć na świat oczyma bohatera. Taka zmiana perspektywy daje doskonałą możliwość identyfikacji i zrozumienia.

Film Lucińskiego to nie tylko postać Kacpra, ale też ludzie tworzący jego otoczenie, którzy stają się nośnikiem pytań i przemyśleń. Z tej plejady wyłania się Wiktor (Arkadiusz Jakubik), zatopiony w bankową korporację, pan życia spoglądający z ironią na rzeczywistość staje się jedynym oparciem i głosem sumienia dla Kacpra oraz Ewa (Urszula Grabowska), ukochana, która istnieje jako chodzące pytanie ?co ja zrobiłabym na jej miejscu?. Jak bardzo można poświęcić swoje życie dla drugiego człowieka? I czy miłość na pewno jest ślepa? A może w rzeczywistości zwycięża pragmatyzm i poczucie bezpieczeństwa?

?Carte Blanche? tworzą niesamowici bohaterowie, którzy zostają zatopieni w meandrach przewrotnego losu, gdzie niepełnosprawność nie przenosi ich na płaszczyznę męczeńskiego poświęcenia, ale dodaje siły i animuszu. Reżyser nie wchodzi na wyżyny patosu, lecz z wdziękiem i humorem spogląda na Kacpra, dając mu czystą kartę do zapisania kolejnymi osiągnięciami w pracy z młodzieżą. Aż chce się żyć!


Brak ocen
Prosimy zaczekać ...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Dodaj komentarz