Bez półśrodków ? recenzja pilota ?Pozostawionych?

Szum wywołany dużymi nazwiskami czasami bywa przesadzony i nieadekwatny do poziomu produkcji, której dotyczy. Ale spokojnie ? to nie jest przypadek Pozostawionych. Pilot wskazuje na coś dokładnie przeciwnego.

A niech was, HBO, znowu się wam udało. Gdy tylko ochłonęliśmy po finale najlepszej serialowej premiery tego roku, Detektywie, otrzymaliśmy najciekawszy jak dotąd sezon Gry o tron (myślę, że widzów się ze mną w tej kwestii zgodzi). Stacja ponownie nie pozwala na to, byśmy rozpaczali zbyt długo i osładza kilkumiesięczne oczekiwania całkiem nowym rumakiem narodzonym w ich stajni. ?Rumak? to dobre określenie, gdyż pierwszy odcinek Pozostawionych jest rozpędzony niczym koń wyścigowy w cwale.

Źródło: HBO

Serial powstał na podstawie książki Toma Perrotty o tym samym tytule. Pisarz (nominowany do Oscara za scenariusz do Małych dzieci) sam przerobił ją na skrypt, a więc cała historia Pozostawionych powstała w głowie jednej osoby. Trzeba przyznać, że pomysł nagłego ?wniebowstąpienia? dwóch procent ludzkiej populacji to genialny punkt wyjściowy ? w końcu kino i telewizja kochają tajemnice, a ta jest naprawdę niesamowita. W dodatku podszyta ezoteryką i katastrofizmem, gdyż niektórzy z bohaterów widzą w zbiorowym zniknięciu zapowiedź końca świata (niekoniecznie rozumianego jako chrześcijański Sąd Ostateczny). Duża tajemnica generuje wiele małych, ponieważ przez trzy lata od niezwykłego wydarzenia ludzkość zdążyła się już ?przegrupować?, wytworzyć pewne mechanizmy obronne. Jedni starają się wrócić do normalności i ograniczają się do corocznej parady ku czci tych, którzy odeszli; drudzy poświęcają cały swój czas na szukanie odpowiedzi. Co ciekawe, w Pozostawionych mamy nie jedną, ale dwie sekty. O pierwszej wiemy tyle, że dowodzi nią guru wieszczący Armagedon, druga natomiast stawia otwarty sprzeciw wobec władz, dla których wyjaśnienie zagadki przestało być priorytetem. To krótkie wprowadzenie do fabuły tłumaczy, dlaczego projekt zafascynował producenta Damona Lindelofa ? nareszcie znalazł się tytuł z intrygą na miarę Zagubionych.

Bohaterowie Pozostawionych to reprezentanci wszystkich wymienionych grup. Kamera śledzi ich chłodnym okiem, nie zdradzając sympatii twórców. Co bardzo ważne, pozwalają oni widzom na samodzielne domyślenie się rodzajów relacji między postaciami, nie wykładają wszystkiego od razu na złotej tacy. Pierwsze sekwencje tego aż siedemdziesięciominutowego odcinka są zadziwiająco wyciszone, mimo że uzbrojono je w silny emocjonalny ładunek. Jak na serial produkcji HBO przystało, nie brak też mocnych scen ? zarówno przemocy, jak i bezpruderyjnego seksu. W końcu w świecie, z którego w każdej sekundzie możesz wyparować, nie ma miejsca na półśrodki.

Źródło: HBO

Na półśrodki nie pozwala sobie także samo HBO, które produkuje albo serialowe hity, albo nic. Jeśli tylko kolejne dziewięć odcinków utrzyma ten sam poziom, śmiało dopiszemy Pozostawionych do długiej listy sukcesów stacji. Emisja pilota zaplanowana jest już na dziś, godzinę 22.00.


Brak ocen
Prosimy zaczekać ...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Dodaj komentarz