Banał, który rozczula – recenzja „Żyć nie umierać”

Co można zrobić, kiedy zostają trzy miesiące życia? Istnieją trzy wyjścia: popełnić samobójstwo, pójść w tango albo zrobić życiowy remanent. I tą ostatnią opcję wybiera Bartosz Kolano (Tomasz Kot), próbując odkupić winy z przeszłości i pogodzić się z teraźniejszością. Zatopiony w nowej rzeczywistości, gdzie surowe spojrzenie i ironiczny komentarz dają siłę do walki z chorobą, ?Żyć nie umierać? staje się tragikomedią o przebaczaniu i umieraniu.

Maciej Migas w swoim filmowym debiucie doskonale wpisuje się w nurt polskich filmów, które porzucają minorowy ton w opowiadaniu o chorobie i cierpieniu. Po udanym ?Chce się żyć? Macieja Pieprzycy i wzruszającym ?Carte Blanche? Jacka Lusińskiego, przyszedł czas na kolejną historię inspirowaną prawdziwymi osobami. Cezary Harasimowicz napisał scenariusz nasycony duchem aktora Tadeusza Szymkówa, który jak bohater filmu, zmagał się z alkoholizmem, a potem z rakiem. Film stanowi jednak odrębną historię o upadku i podnoszeniu się do dojrzałego odchodzenia.

Bartosz Kolano to aktor, który zraził do siebie niemal wszystkich. Żona porzuciła go dla Chińczyka, a córka wyjechała do Budapesztu i nie chce widzieć ojca na oczy. Zostawiony sam sobie, oparcie odnajduje w znajomych z grupy AA, którzy są jedynym stałym punktem w niestabilnym życiu bohatera. Artysta przegrany, wyrzucony poza nawias branży, trudni się mniejszymi i większymi chałturami, żyjąc w poczuciu pustki i porażki. I choć los nie szczędzi mu kłopotów i komplikacji, to reżyser unika prostego wartościowania. Nie sili się na wzbudzanie litości i współczucia prowadzących do tanich wzruszeń. Dzięki czemu ?Żyć nie umierać? jest wyważoną opowieścią pełną ironicznego ducha i szorstkiej, męskiej przyjaźni.

Tomasz Kot po raz kolejny dostał okazję pokazania swoich aktorskich możliwości. Choć otrzymał materiał, który mógł zwieść go na manowce, dając okazje do emocjonalnych szarży, to z ekranu bije opanowanie i wyważone przeżywanie. W duecie z milczącym Januszem Chabiorem tworzą fenomenalną drużynę, która w poprawny sposób przeprowadza widownię przez wzloty i upadki chorego człowieka. ?Żyć nie umierać? to polskie kino, które tkwi w ramach schematów, ale ucieka od nadmiernego banału. 


Brak ocen

Prosimy zaczekać ...

Dodaj komentarz