Andrzej Wajda ? mistrz totalny [relacja]

W środę w warszawskim kinie Atlantic miejsce miało małe święto polskiego kina. Uczniowie ze stołecznych szkół ponadpodstawowych zgromadzili się, by w ramach wydarzenia ?Wajda Totalnie. 25 lat wolności? obejrzeć trzy dzieła z dorobku Andrzeja Wajdy, każde z nich po cyfrowej rekonstrukcji: Człowieka z marmuru, Człowieka z żelaza oraz Bez znieczulenia (ząb czasu jest całkowicie niewidoczny!). Gwoździem programu był wywiad z reżyserem, ale spotkanie uświetnili również jego bliscy współpracownicy, w tym Krystyna Zachwatowicz, Teresa Budzisz-Krzyżanowska, Jerzy Radziwiłowicz i Marian Opania. Rozmowę poprowadzili Tomasz Jastrun oraz Artur Wolski.

Głównym powodem, dla którego kino Atlantic postanowiło zaprosić tylu znakomitych gości oraz szkoły, jest nadchodząca, dwudziesta piąta rocznica wolnych wyborów parlamentarnych. To właśnie wokół Solidarności i PRL-u toczyła się głównie rozmowa, w której Andrzej Wajda jawnie wyraził swój negatywny stosunek do tamtych czasów. ?Komunę dobrze wspominają tylko ci, którzy chcą, by nic od nich nie wymagano? ? stwierdził dobitnie reżyser.

Najnowsza historia Polski nie była jedynym tematem konwersacji. Artyści podzielili się z widzami wieloma anegdotami przywołującymi pracę nad Człowiekiem z żelaza oraz festiwal w Cannes, gdzie film ten otrzymał w 1981 roku Złotą Palmę. Wśród nich znalazła się opowieść o tym, jak w trakcie zdjęć ?oszukano? porę roku: ?Problem polegał na tym, że akcja Człowieka z żelaza działa się latem, a my kręciliśmy go zimą. Zdradzały nas kłęby pary, jakie unosiły się z ust aktorów. Rozwiązanie okazało się bardzo proste ? kupiliśmy im po paczce Sportów, kazaliśmy palić na planie i było po sprawie!? ? z uśmiechem wspominał Wajda.

Spotkaniu towarzyszyła promocja reedycji książki Andrzej Wajda. Kino i reszta świata. Drugie wydanie tej autobiografii reżyser wzbogacił o refleksje dotyczące swoich najnowszych produkcji: TatarakuKatynia oraz Wałęsy. Człowieka z nadziei. Organizatorzy zadbali o to, by w trakcie wydarzenia przedstawić młodej publice jak najszersze spektrum twórczości Wajdy, dlatego na srebrnym ekranie pojawiły się także jego szkice i rysunki. Imprezę zwieńczył słodki poczęstunek od cukierni A. Blikle. Choć jeszcze słodszy jest fakt, że nasz najbardziej znany i uznany reżyser wygląda rześko i wciąż chce kręcić filmy. Pierwszy z nich ma opowiadać o socrealistycznym malarzu Władysławie Strzemińskim.


Brak ocen
Prosimy zaczekać ...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Dodaj komentarz