Jego filmy wstrzymują krwiobieg – Marcin Dorociński opowiada o twórcy „POD MOCNYM ANIOŁEM”

?Wojtek Smarzowski mówi, że picie to polski sport narodowy. On to ujmuje półżartem, bo gdyby porównać picie do piłki nożnej, to rzeczywiście możemy się pośmiać, ale sytuacja jest dramatyczna.? ? stwierdza Marcin Dorociński. 17 stycznia gwiazdę ?Róży? zobaczymy w filmie ?Pod Mocnym Aniołem? ? najnowszym obrazie popularnego ?Smarzola?. W następcy hitowej ?Drogówki? zagrał filmowca, który pije, bo? lubi.

?Ja już się tyle dobrego o Wojtku naopowiadałem, że chyba wystarczy. Jeszcze by mu się za słodko zrobiło.? ? żartuje Dorociński. ?On dobrze wie, ile znaczy dla aktorów. Każdy z ekipy pójdzie z nim w ogień i zrobi dla niego wszystko. Historie, które tworzy są tak mocne i prawdziwe, że dają aktorowi spełnienie. To przeżycie, wyładowanie elektryczne, które pozostaje w tobie na zawsze.?

Według Dorocińskiego kluczem do popularności reżysera jest to, że: ?Daje widzom maksymalne dawki skondensowanych emocji; wrażeń, które wdzierają się w człowieka, wstrzymują krwiobieg i robią w nim różne dziwne rzeczy.?

?On nie robi tego dla efektu.? ? podkreśla aktor ? ?ale dlatego, że tak właśnie czuje i sam potrzebuje takich emocji. Jego filmy są szczere i prawdziwe. Nie da się ich oglądać o każdej porze dnia i nocy, bo potem? można już nie zasnąć.?

POD MOCNYM ANIOŁEM w kinach od 17 stycznia

Źródło: materiały prasowe


Brak ocen
Prosimy zaczekać ...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Dodaj komentarz