To jest nasz słowiański zew! Yvonne Strahovski – piękność o polskich korzeniach podbija Hollywood. ?Ja, Frankenstein? już w kinach!

0

admin

24.01.2014

?To jest ta gorąca krew! To jest nasz słowiański zew!? W przypadku Yvonne Strahovski tekst przebojowej piosenki sam ciśnie się na usta. Piękna aktorka o polskich korzeniach (naprawdę nazywa się Iwona Strzechowska) szturmem podbija Hollywood. Jako zabójcza Hanna McKay z ?Dextera? rozkochała w sobie pół globu i? głównego bohatera serii. Gra ?Mass Effect 2?, w której użyczyła twarzy i głosu, rozeszła się w wielomilionowym nakładzie. Teraz jedna z najseksowniejszych kobiet świata (według magazynu Maxim) zagości na polskich ekranach w superprodukcji ?Ja, Frankenstein? ? najnowszym dziele twórców ?Piratów z Karaibów?.

Strahovski przyszła na świat w 1982 roku w Sydney, w rodzinie polskich emigrantów. ?Ciężkie czasy w Polsce sprawiły, że rodzice opuścili kraj i przenieśli się do Australii. Po latach dołączyli do mnie w USA. Jestem ich jedynym dzieckiem i wspierają mnie na każdym kroku. Dla nich zawsze będę małą, kochaną Iwonką.? ? wyznała w programie Jimmy Kimmel Live.

Aktorka jest dumna ze swoich korzenia. Biegle mówi po polsku i nie raz odwiedzała Warszawę, gdzie mieszka pozostała część jej rodziny. Uwielbia polskie kino, a w szczególności Krzysztofa Kieślowskiego. Wyraz swej fascynacji dała występując w docenionej przez australijską publiczność sztuce teatralnej ?Kieslowski's Neck?, którą sama wyprodukowała.

Po udanym debiucie w teatrze przyszedł czas na karierę filmową. Prawdziwą popularność przyniosły jej występy w serialach. Widzowie zapamiętają ją jako Hannę McKay z ?Dextera? oraz agentkę CIA Sarę Walker z ?Chucka?. Teraz zaś zobaczymy ją na dużym ekranie, w superprodukcji ?Ja, Frankenstein?, gdzie wcieliła się w Terrę Wessex ? naukowiec, która w trakcie badań odkrywa klucz do? nieśmiertelności.

?Szukałem aktorki, dzięki której widz uwierzy w siłę i inteligencję Terry.? ? wyjaśnia reżyser obrazu Stuart Beattie. ?Gdy Yvonne weszła do studia, natychmiast wiedziałem, że to ona! Nie wiem, czy kiedykolwiek spotkałem aktorkę tak pełną pasji. Idealnie zgrała się z Aaronem. Chemia pomiędzy nimi była niesamowita!?

?Scenariusz wciągnął mnie bez reszty, nie mogłam się od niego oderwać. Stuart Beattie ma olbrzymi talent.? ? mówi Strahovski. ?Moja bohaterka, doktor Wade, była tym bardziej interesująca, że jest jedną z niewielu istot ludzkich występujących w filmie. Jako naukowiec przeżywa wstrząs, odkrywając, że historia Frankensteina i jego potwora jest prawdziwa.?

?Należy przyznać, że rola Yvonne pod wieloma względami była najtrudniejszym wyzwaniem aktorskim w naszym filmie.? ? dodaje producent, Andrew Mason. ?Mogła zbudować bohaterkę bardzo przewidywalną, a stworzyła portret bardzo skomplikowanej osobowości.?

"JA, FRANKENSTEIN" - w kinach od 24 stycznia 2014

Źródło: materiały prasowe


Brak ocen

Prosimy zaczekać ...

Dodaj komentarz